Ten film wylansował Slimera jako samodzielnego aktora. W serialu rysunkowym był już jedną z głównych postaci. Ciekawe, że nie jest napisane kto go grał...
Świetny Aykroyd. Świetna Potts. Świetny Moranis. Murray już nie taki świetny, ale nie ma mu co zarzucić. Świetny piankowy marynarzyk.
Gozer Gozerian - tak powinien (powinna?) wyglądać prawdziwy półbóg.