BURIED-trumna,facet i komóra,ot cała scenografia.Ten film powinni zakopać razem z Reynoldsem 6 stóp pod ziemią.Wenezuelskie telenowele są bardziej zajmujące.Dno! (nomen omen)
MSZ nie :-)
Oba stoją na takim samym poziomie (7/10).
Ale na forum 127 H znalazłem jeszcze jeden filmik, który ktoś polecał więc podaje linka do niego. Musze go zobaczyć :)
http://www.filmweb.pl/Czekajac.Na.Joe
to gratuluję zachwytu nad buried. tylko nie porównuj buried z touching the void,to jakbyś porównywał spiderman'a z watchmen'ami. Natomiast jeżeli chcesz już rozszerzać swoje filmowe horyzonty to do już wspomnianego polecam alive, nordwand czy into the wild.
Zgadzam sie ale dla mnie 2/10 dramatem jest uczucie po obejrzeniu tego filmu hehe:D