POGRZEBANY Rodrigo Cortesa to kino bardzo oryginalne, wciągające i niesłychanie odważne.
Już sam fakt realizacjio filmu w ograniczonej przestrzeni (trumna zakopana na pustkowi w Iraku, a w niej człowiek) i to z udziałem tylko jednego aktora na planie musi budzić uznanie i podziw. Dla wielu młodych widzów przywyczajonych do szybkiego temta i wystawności współczesnego kina POGRZEBANY może się okazać wycieczką trudną do przetrwania.
Jednak jesli lubicie klimaty rodem z alfreda Hitchcocka i to jeszcze osadzone w niemal eksperymentalnej konwencji to z kina nie wyjdziecie zawiedzeni.
POGRZEBANY to fascynujący teatr jednego aktora - Ryana Reynoldsa, który tym filmem ostatecznie zamyka usta wszystkim niedowiarką, którzy (do tej pory) śmiało twierdzili, że ten atrakcyjny gwiazdor nie potrafi grać.
Kto widział niezależne obrazy z udziałem Reynoldsa (ŚWIETLIKI W OGRODZIE, DZIEWIĄTKI, DICK) - ten wiedział, że aktor ma do zaoferowania o wiele więcej nił ładne ciało i uroczą buźkę.
Ryan Reynolds dwoi się i troi by utzrymwć uwagę widza, uwiarygodnić swojego bohatera i budzić w odbiorcy współczucje, które chwilami graniczy wręcz z zakłpootaniem.
Gwiazda NA PEWNO, BYC MOŻE i NARZECZONEGO MIMO WOLI ukazuje nam postać człowieka zdesperowanego, rozgoryczonego, wściekłego i walczącego z całych sił o przetrwanie.
W grze Reynoldsa nie ma ani jednego fałszywego ruchu i tonu- jest za to krew, pot, wewnętrzne rozterk i łzy.
W kreowaniu klaustrofobicznej atmosfery i podbijaniu napięcia oprócz świetnej gry Reynoldsa wielką rolę pełnią dopracowane do perfekcji zdjęcia Eduardo Grau (SAMOTNY MĘŻCZYZNA).
POGRZEBANY ma też bardzo zmyślny scenariusz, który świetnie gra na emocjach odbiorcy.
Dzieło Rodrigo Cortesa nie jest jednak filmem wolnym od wad.
W POGRZEBANYM chwilami irytują pewne logiczne wpadki oraz zbytnie podporządkowanie rozwijającej się "akcji" pod z góry obrany schemat i założenie.
Na szczęście na te pewne niedociągnięcia wytrawny iwrażliwy widz jest w stanie przymknąć oko. POGRZEBANY to bowiem trzymający w napięciu, a co ważniejsze skłaniający do głębokiej refleksji thriller moralnego niepokoju.
Film ten w dobitny sposób ukazuje ostamotnienei jednostki w sytuacjach ekstremalnych oraz opowiada o groteskowej bezwzględności kapitalistyczno- biurokratycznego świata.
Oczywiście mozna też spojrzeć na dzieło cortesa jako na metaforę sytuacji Amerykanów w IRAKU -ale to jest nazbyt prosta interpretacja.
POGRZEBANY to film maj ący wywołać emocjonalny wstrząs i moralną refleksję. Widz ma poczuć dramat i bół osamotnienia glównego bohatera, a następnie przyjżeć się samemu sobie i otaczającemu go światu.
POGRZEBANY- jeśli wnikniemy w niego odpowiedni głęboko- p ozakończonym seansie pozostawia nas w dużym dyskomforcie i skłania do głębokiego zastanowienia.
Dzieło Rodrigo Cortesa to film-metafora ubrany w szaty eksperymentalnego thrillera rozgrywającego się na irackim pustkowiu w niemal kąpletnych ciem,nościach gdzię najjaśniej powinna świecić ludzka dusza.
WARTO TEN FILM ZOBACZYĆ, BEZWZGLĘDNIE.
i film rzeczywiście mógłby być niezły gdyby akcja toczyła się np. w Irackiej studni a nie w trumnie..