Film technicznie bez zarzutu i sprawnie zrealizowany popis jednego aktora ....
Ale równocześnie wredna (hiszpańska?) agitacja wymierzona przeciwko zasadzie, która mówi, że z terrorystami się nie negocjuje. Kto jak kto, ale Hiszpanie powinni to zrozumieć najlepiej, w końcu na własnej skórze odczuli, jak kończą się negocjacje z bandytami.
Żebym został dobrze zrozumiany, nie jestem ani zwolennikiem ani przeciwnikiem tej zasady, ale nie lubię tak bezczelnie jednostronnych filmów.