Film dobry, bardzo grający na emocjach. Smutne, wzruszające zakończenie.
Dokładnie, o Telefonie myślałem jak oglądałem ten film. Swoją droga to nie wiem, w którym momencie się można wzruszyć, bo film to klapa. Jak wyłączyłem DVD i położyłem się spać, to zacząłem się śmiać z zażenowania i myślałem jakimi to ludzie są idiotami. W ogóle scena z wężem... nigdy tego nie mówię, ale LOL i to mega LOL. Jak można wywołać pożar w trumnie i ugasić go garstką żwiru, który tam był :D. Po za tym gościu chyba siedzi w trumnie ok. 3,4 godzin. Z ograniczonym powietrzem i jest w stanie przez 4 godz. oddychać, zapalać zapalniczkę i wywołać pożar. Jak wiadomo ogień do spalania potrzebuje tlenu. Po za tym końcówka filmu mnie rozje.bała, bo ten gościu co gadał przez telefon z głównym bohaterem powiedział tylko "Przykro mi, ale to nie ty" i się rozłączył. To był dopiero MEGA LOL.
Zupełnie nie polecam. W tym filmie absurd ciągnie się za absurdem.
A jeszcze mi tak przyszło do głowy, że ten film nie powinien się nazywać "Pogrzebany" tylko "Rozje.bany"
Rzeczywiście, można sobie zadać pytanie ,,Jak to się stało, że wytrzymał 4 godziny zamknięty w trumnie, zakopanej w ziemi? A w dodatku wystarczyło mu na tyle tlenu, żeby co chwila zapalać zapalniczkę i wywołać pożar.'' Jednakże uważam, że zdarzają się takie przypadki z których ludzie nie wychodzą żywi, przykładem jest pogrzebanie żywcem człowieka. Film powstał, żeby pokazać widzom jakie przypadki przytrafiają się ludziom w Iraku i nie ma w tym nic śmiesznego, przecież nie wyszedł z tej sytuacji żywy, w sumie, zdziwiłabym się gdyby było inaczej.