Jak dla mnie rewelacja. Reżyser tworzy film z minimalnym zasobem ludzki i ograniczoną do czterech ścian scenerią - pomimo wszystko film trzyma doskonale w napięciu, a widz chce jeszcze i jeszcze. Odnosząc się do powyższego składam hołd Rodrigo Cortes za wypuszczenie film z tak małym budżetem a dorównującego, jak nie przewyższającego dzisiejszą szmirę filmową.
Pomimo wszystko, reżyser doskonale ujawnia ogólny zarys sytuacji w Iraku, to że człowiek może liczyć tylko na siebie, a to wszystko bez wychodzenia kamerą z "trumny". Jeden z lepszych filmów tego roku!