Arcydziełem bym tego nie nazwała, ale pomysł byłby ciekawszy gdyby był bardziej prawdopodobny. Z zapalniczka o tak duzym plomieniu, przy tylu atakach histerii wytrzymaby max 3h i jeszcze ten "pożar". Napięcie hmmm jakoś nie odczułam, dobrze obstawiałam zakończenie.
Film spoko, ale rzeczywiście niektóre z pozoru drobnostki potrafią go zepsuć... Po pożarze i ciągłym zapalaniu zapalniczki, bardzo szybko zabrakłoby mu powietrza.. Poza tym, po cholerę on w ogóle używał zapalniczki do podświetlenia sobie telefonu??:D
Spoko film, można obejrzeć pod warunkiem że nie myśli się za dużo.
Mam tylko nadzieje, że to fikcja i nie istnieją takie rzeczy na prawdę:(
haha :D
z tym telefonem sie zgadzam :P
mądrze używał zapalniczki by widzieć telefon <lol> :) -
W Iraku i Afganistanie jest piekło na ziemi, ale dziś bardzo trudno znaleźć mrożące krew w żyłach filmy w necie. Kilka lat temu było tego sporo na ogrish.com => liveleak.com
Osobiście widziałem zakopywanie żywcem, bez trumny i telefonu...
No jasne - ty gdybyś był zakopany to może byś myślał logicznie i rozsądnie - on akurat panikował i nie myślał o tym I co w tym dziwnego? Dla mnie to akurat wcale nie był słaby punkt tego filmu
Jeśli ten film miałby być realistyczny, chodzi mi o to że nie mógłby rozmawiać przez telefon bo nie byłoby zasięgu i nie starczyłoby mu powietrza na 1,5 h to zwyczajnie nie powstałby. Jak dla mnie film jest naprawdę dobry i trzeba przymknąć oko na te rzeczy.
Czy taki czas przeżycia jest prawdopodobny to raczej ciężko sprawdzić bo nie znamy warunków zewnętrznych, pojawiający się wąż i uciekający przez dziurę świadczy ze jednak jakiś dostęp do tlenu był, zakopany tez głęboko pewnie nie był skoro ma zasięg oraz, co najważniejsze trumna jest drewniana i pęka dopiero po bombardowaniu, wiec głębokość jest niewielka skoro deski wytrzymują napór piachu. jak dla mnie film 7/10
Nie wiemy ile tam siedział i jak głęboko był zakopany. Ta trumna była nawet duża więc tlenu mogło wystarczyć, a skoro było słychać modlitwy w meczecie i pojawił się wąż to być może wcale nie był głęboko zasypany, może z 1m/1,5m?
A z tym telefonem to też racja, właśnie ta scena przykuła moją uwagę, skoro używał telefonu który miał wyświetlacz jak moja lampka nocna to po co mu była ta zapalniczka i to jeszcze tak blisko telefonu i jego twarzy - śmieszne.
może to taki zabieg filmowy? Gdyby używał tylko telefonu widz widziałby tylko jego twarz (może nawet niecałą), więc włączał zapalniczkę, żebyśmy my mogli więcej zobaczyć, nie on ;) .. tak mi teraz to przyszło do głowy :P choć też się w czasie oglądania zastanawiałam po co włącza zapalniczkę skoro ma telefon...
Możliwe... czemu nie. Wydaje mi się raczej mało prawdopodobne, żeby przepuścili takie coś przypadkowo skoro tak wiele osób to zauważyło, a to przecież trochę śmieszne ;)
Nie ma co się przesadnie czepiać szczegółów. Warto ten film obejrzeć chociażby z ciekawości jak się skończy. Chwilami odczuwałem lekkie znudzenie tym, że wszystko dzieje się tak pasywnie w trumnie a jedyną ciekawą zabawką głównego bohatera jest telefon komórkowy. Z drugiej jednak strony przypominam sobie, że właśnie dlatego zdecydowałem się obejrzeć ten film i nie zawiodłem się.
Mnie z zapalniczką zastanawiała inna rzecz. Jakim cudem mógł mieć ją tak długo zapaloną i nie parzyła go ona w ręce, ani sama się nie uszkodziła? Ja gdy sam bawiłem się kiedyś zapalniczkami, to pamiętam, że już przy minucie niegaszenia robiła się cholernie gorąca, że musiałem ją wyłączać. A przy dłuższym czasie (gdy miałem jakoś zabezpieczone palce), psuła się od tej temperatury, że potem nie dało się jej ponownie zapalić.
i ma dożywotnią gwarancję, więc chyba dbają, żeby się nie psuła. Co do doświetlania telefonu, myślę, że chodziło raczej o oświetlenie jego twarzy. W końcu to jedyny aktor.
jeju ludzie, a czy Wy będąc w trumnie, spanikowani, myślelibyście o tym czy zapalniczka potrzebna Wam do podświetlenia telefonu? chciał żeby było widno, bał się, to se zapalił, nie wiem co się czepiacie, szczegół:P ... :D