7,4 157 tys. ocen
7,4 10 1 157262
6,9 53 krytyków
Pokłosie
powrót do forum filmu Pokłosie

Polecam recenzję:
http://www.rp.pl/artykul/9157 ,942316-Gross-trafia-pod-strzec...
Odnośnie Jedwabnego 1941 o którym od 10lat bębni Gazeta Wyborcza, Gross i teraz Pasikowski... Zastanawia mnie jedna rzecz. Dlaczego w tej dyskusji nie podają oni przyczyn tych zachowań akurat w tym czasie i na tym terenie?? Zmiłujcie się.... Polacy wymordowali swoich sąsiadów w 1941 roku bo uważali, że „Żydy zabiły Jezusa" ??? Litości.
Polecam wszystkim poczytanie źródeł historycznych. Artykuł krótki:
http://www.rp.pl/artykul/931726.ht ml#.UIz2VKuRO_g.facebook

Fragment depeszy Grota-Roweckiego z tamtego czasu:
"Do grup sabotażystów spontanicznie dołączały tłumy radykalnie nastawionych Białorusinów i Żydów. Szczególnie widoczna była obecność tych ostatnich. „Ujawniło się, że ogół żydowski we wszystkich miejscowościach, a już szczególnie na Wołyniu, Polesiu i Podlasiu, zanim jeszcze ustąpiły polskie oddziały, wywiesił flagi czerwone i ustawił bramy triumfalne na powitanie wojsk bolszewickich, że zorganizował samorzutnie rewkomy i czerwoną milicję, że po wkroczeniu bolszewików rzucił się z całą furią na urzędy polskie, urządzał masowe samosądy nad funkcjonariuszami państwa polskiego, działaczami polskimi, masowo wyłapując ich jako antysemitów i oddając na łup przybranych w czerwone kokardy mętów społecznych" – raportował do Londynu gen. Stefan Grot-Rowecki.

ocenił(a) film na 1
Kalas66

Warto poznać też jak tzw. "współczesny cywilizowany świat" podchodził do tematu "pomocy":
http://fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz/news/w-duchu-st-louis,1611755,2789

Kalas66

http://www.naszawitryna.pl/jedwabne_176.html

http://www.reocities.com/jedwabne/po_pierwsze_warsztat.htm

http://wpolityce.pl/wydarzenia/6548-piotr-gontarczyk-list-otwarty-do-wydawnictwa -znak-i-jana-t-grossa-bylem-wstrzasniety-poziomem-grafomanstwa-autora

ocenił(a) film na 1
Kalas66

Link nie działa:

http://www.rp.pl/artykul/931726.html#.UIz2VKuRO_g.facebook

ocenił(a) film na 1
Kalas66

i recenzja:
http://www.rp.pl/artykul/942316.html

Kalas66

Przeczytaj:
Żydzi a niepodległość Polski

`
Żydzi przyjęli upadek Polski pod koniec wieku XVIII obojętnie. Nie zmienia tego fakt, że niewielka ich część wzięla udział w Insurekcji Kościuszkowskiej. W ogóle - i jest to zjawisko zauważalne od 200 lat - hasła rewolucyjne były im bliskie. Może dlatego początkowo wiązali duże nadzieje z "postrewolucyjnym" Napoleonem, lecz gdy ten po ustanowieniu Cesarstwa wydał dekret zawieszający Żydów w wykonywaniu praw politycznych, zwrócili się przeciwko niemu. Jest to o tyle ważne, że w tym okresie Napoleon tworzy Księstwo Warszawskie, które - idąc śladem cesarza Francuzow - również wstrzymuje polityczne równouprawnienie Żydów. Nic też dziwnego, że izraelici kierują swoją sympatię w stronę Rosji, a podczas kampanii moskiewskiej roku 1812 - przynajmniej na Litwie - jawnie jej sprzyjają.


Zauważył to sam car, wyrażając uznanie kahałom za gorliwą i wierną służbę żydowskich deputatów w Kwaterze Głownej, gdzie pełnili funkcje gospodarcze i oczywiście wywiadowcze. W Królestwie Kongresowym przed wybuchem powstania toczyła się ostra polemika wokół kwestii żydowskiej (bardzo nieprzychylny starozakonnym był m.in. Stanisław Staszic - daleko nie on jeden) wszelako wybuch nieszczęsnej insurekcji w Warszawie został powitany z dużym zadowoleniem przez niemałą część Żydów. W rewolucyjnych działaniach w listopadzie 1830 roku wyróżnili się m.in. uczniowie Szkoły Rabinów wchodzący w skład akademickiej gwardii narodowej. Pózniej było już gorzej. W czasie regularnej wojny polsko-rosyjskiej roku 1831 Żydzi byli bierni. Próby zasymilowanych konwertytów (gen. Jakub Lewiński, Jan Czyński) przeciągnięcia ich na polską stronę spełzły na niczym. Polacy twierdzili nawet, że Żydzi pragnęli jedynie rewolucji, a gdy generał Józef Chłopicki zdusił ją niemal w zarodku, sprawa polska przestała ich interesować.

Apogeum zbliżenia polsko-żydowskiego stały się wydarzenia poprzedzające Powstanie Styczniowe. Przyczynił się do tego niewątpliwie (i nieumyślnie) hrabia Wielopolski, który wyjednał dla Żydów prawa polityczne w maju 1861 roku. I stała się rzecz niesłychana. Wyemancypowani Żydzi, bynajmniej nie zawsze asymilatorzy, poczęli uczestniczyć niemal we wszystkich patriotycznych manifestacjach organizowanych w roku 1861. W tej najsłynniejszej zakończonej śmiercią 5 ludzi wielu Żydów ucierpiało od kul. Po manifestacji w składzie delegacji, która udała się do namiestnika Gorczakowa by żądać zadośćuczynienia za przelaną krew, znajdował się rabin Majzels - ortodoksyjny Żyd, ale i sympatyk formacji rewolucyjnych, autor sławnego, zapewne oddającego istotę rzeczy kalamburu: "Die Juden haben keine Rechte".

Dobrym i tragicznym zarazem przykładem polsko-żydowskiej solidarności był również pogrzeb sybiraka, ks. Stobnickiego. Za trumną szli pospołu katolicy i żydzi. Tłum powracający z żalobnych uroczystości połaczył się z manifestantami na placu Zamkowym. Doszło do szarży kozaków. Zginęli Polacy i Żydzi, w tym młody izraelita wznoszący ponad głowy zebranych chrześcijański krzyż. Po powstaniu relacje polsko-żydowskie ulegały stałemu pogorszeniu. Narastała niechęć i wrogość Żydów do prób odzyskania przez ich katolickich sąsiadów niepodległości. Niektórzy z nich zostali oczadzeni ideologią socjalistyczną i komunistyczną, w których widzieli szansę na wyzwolenie społeczne i narodowe. Ich ojczyzną po roku 1917 stanie się sowiecka Rosja. Inni przeszli na pozycje żydowskiego nacjonalizmu (syjonizmu), widząc przyszłość w budowie siedziby narodowej w Palestynie. Natomiast tradycjonalistyczni chasydzi, jak to oni, żyli we własnym, religijno-mistycznym świecie. Pod koniec wieku XIX pojawiają się nadto Żydzi-litwacy wyrzuceni, często brutalnie, z Rosji właściwej. Pomimo tego to oni właśnie, lojalnie i gorliwie współpracując z carską administracją w nowych miejscach osiedlenia na ziemiach polskich, staną się zdecydowanymi - żeby nie powiedzieć fanatycznymi - wrogami polskich dążeń niepodległościowych. Jest wreszcie stosunkowo wąska grupa zasymilowanych Żydów, których można już uważać za Polaków1.

Niechęć przeważającej części Żydów do polskich dążeń niepodległościowych, pogłębiona nadto pojawieniem się naturalnej i zrozumiałej reakcji w postaci obozu wszechpolskiego, tego prawdziwego budziciela polskości w szerokich masach ludowych, skutkuje określonymi akcjami politycznymi, deklaracjami i zakulisowymi naciskami na forum międzynarodowym. Jeden z pierwszych tego typu śladów odnajdujemy w roku 1906, gdy carska Rosja - przymuszona okolicznościami- rozważała koncepcję autonomii dla Polaków w "Kongresówce". Na odbytym w tym samym czasie III Ogólnorosyjskim Zjezdzie Syjonistycznym w Helsinkach (Finlandia stanowiła w tym czasie prawdziwie autonomiczną część Rosji) przyjęto program, iż na wypadek autonomii dla Polski Żydzi w Królestwie zażądają pełnego równouprawnienia, stosownych praw dla żargonu (jidysz) i języka hebrajskiego w szkołach i życiu publicznym.

Wściekła propaganda antypolska nasila się podczas Wielkiej Wojny i po jej zakończeniu. Światowe żydostwo sprzeciwia się idei powstania niepodległej Rzeczypospolitej, a gdy to okazuje się niemożliwe zakulisowo działa na rzecz nieuszczuplania niemieckiego stanu posiadania w byłym zaborze pruskim2. Oskarża wreszcie Polaków o organizowanie antyżydowskich pogromów, nie dbając przy tym o realia geograficzne i zwykłą ludzką uczciwość.

Żydowski antypolonizm, bezczelny i głupi zarazem, jest faktem. To nie tylko II wojna światowa, Kielce i rok 1968, ale i przedstawione powyżej fakty. Całość układa się w ponad wiekowy ciąg kłamst, przeinaczeń i półprawd na temat Polski i narodowego charakteru Polaków. Nie zakładajmy jednak własnych "lig antydefamacyjnych". Bądźmy mądrzejsi i roztropniejsi od żydowskich nienawistników. Prawda obroni się sama.
Dariusz Ratajczak
Przypisy1 Zakończoną sukcesem okazała się konwersja (masowa, kilkudziesięciotysięczna!) żydowskiej sekty Frankistów w drugiej połowie wieku XVIII. Ludzie ci wtopili się w polskie rody szlacheckie i bezwarunkowo stali się Polakami - nierzadko prawdziwymi patriotami. Zdaje się, że z tej sekty wywodzi się zasłużona dla Polski familia Jeziorańskich, protoplaści \"kuriera z Warszawy\".2 Twórca polskiego sukcesu podczas Konferencji Pokojowej kończącej I Wojnę Światową - Roman Dmowski (najwybitniejszy polityk polski XX wieku) podczas jej trwania musiał nie tylko staczać boje z Anglikami, ale i \"Anonimowym Mocarstwem\". Zacytujmy w tym miejscu fragment wspomnień z tejże Konferencji sekretarza generalnego polskiej delegacji - Stanisława Kozickiego: \"Prawa Polski do ziem b. zaboru pruskiego były oczywiste, interes Państw Sprzymierzonych wskazywał niezbicie, że te ziemie powinny były być Polsce zwrócone. Do 19 marca (1919 roku - DR) sprawy w Paryżu szły zupełnie pomyślnie /.../ Niespodziewanie po posiedzeniu Rady Najwyższej 19 marca premier angielski Lloyd George podniósł, że do Polski przyłączono zbyt dużo Niemców /.../ Jednocześnie ujawniają się jakieś tajemnicze wpływy działające przeciw Polsce i przeciw Delegacji polskiej. Warto przypomnieć, że w końcu marca przybyli z Ameryki delegaci ŻYDÓW AMERYKAŃSKICH (podkreślenie moje), którzy mieli dostęp bezpośredni do prezydenta Wilsona i złożyli mu zaraz po przybyciu obszerny drukowany memoriał, w którym dużo miejsca poświęcono Polsce i napastowano gwałtownie stronnictwa narodowe polskie za rzekome prześladowanie Żydów. Wynikiem akcji zakulisowej, wytrwałej i konsekwentnej, było zepsucie pierwotnych wytrwałą pracą Komitetu Narodowego i pierwszych miesięcy istnienia Delegacji zdobytych pozycji, tudzież dążenie do odsunięcia Polski od morza i do odmówienia jej od razu Górnego Sląska. Nie zdołano dojść tak daleko, lecz utworzono wolne miasto Gdańsk, zwężono ów dostęp, to jest polski ku morzu i wprowadzono plebiscyt na Górnym Sląsku.„ (St. Kozicki, Konferencja Pokojowa i podpisanie Traktatu, \"Myśl Polska\", 1 lipca 1969).

ocenił(a) film na 1
Kalas66

http://www.rp.pl/artykul/931726.html#.UIz2VKuRO_g.facebook

Kalas66

A to znasz:

Dariusz Ratajczak
Opole, pazdziernik 1998 JUDAICA

ZYDZI WOBEC ANTYPOLONIZMU ZYDOW
Pisanie o stosunkach polsko - zydowskich jest czynnoscia ryzykowna. Szczegolnie dla Polaka, ktory uwaza, ze stosunki te powinny byc przedstawiane w oparciu o prawde. Latwo wtedy- paradoksalnie- narazi‘ sie na zarzuty o skrajny nacjonalizm, ksenofobie i "dyzurny" antysemityzm. Konsekwencje sa zazwyczaj smutne: towarzyski bojkot (kazdy ma takich znajomych na jakich zasluguje), prasowy i wydawniczy "knebel", ostatecznie- zawodowa smierc.
Sprawa przedstawia sie inaczej, gdy ,wzorem warszawsko- krakowskiej elitki moralnej, zlozonej z pisarzy-klamcow i calego tabunu artystow, "naukowcow" i dziennikarzy- uznamy za pewnik nastepujace bajdurzenia: Polacy to pijana, katolicka holota wspolodpowiedzialna za holocaust (proporcje- 50% winy Polakow, 50 lub mniej nazistow- bron Boze wszystkich Niemcow; w koncu mieli szlachetnego Schindlera); oddzialy Armii Krajowej w przerwach pozorowanych walk z Niemcami zabawialy sie strzelaniem do bezbronnych Zydow, szczegolnie podczas anty sowieckiej manifestacji politycznej, jaka bylo Powstanie Warszawskie; polscy chlopi-bez zebne jelopy- masowo wydawali okupantowi ukrywajacych sie Zydow, a nastepnie radosnie kopulowali z kozami (,Malowany ptak" J.Kosinskiego); obozy koncentracyjne zbudowano na ziemiach polskich, gdyz takiej wlasnie lokalizacji sprzyjal zoologiczny antysemityzm prymitywnych tubylcow; nie mozna mowic o wspolodpowiedzialnosci Zydow za zbrodnie na Polakach w latach 1944-1956, poniewaz panowie: Berman, Zambrowski, Fejgin, Rozanski nie reprezentowali spolecznosci zydowskiej i przede wszystkim byli internacjonalistami (zasmarkany zas szmalcownik z jakiejs zapadlej dziury byl oczywiscie typowym Polakiem doby okupacji).
Ten antypolski, wewnatrzkrajowy trend, przyrownujacy nas do bydlat w ludzkiej skorze, uwazajacy za glupawych, slowianskich untermenschow, jest tylko uzupelnieniem wscieklych atakow kierowanych pod adresem Polakow ze strony wplywowych kol zydowskich Starego i Nowego Swiata. Ciekawskich i znajacych jezyk angielski odsylam na lamy opiniotworczej prasy amerykansko-kanadyjskiej (,New York Times", ,International Herald Tribune" "Washington Post" "Toronto Star"), do ksiazek autorstwa np. R.Shoenfelda (,Ofiary holokaustu oskarzaja"), M.Elkinsa (,Forget in fury"), Biermana (,The penalty of Innocence"), do kin (przygladajcie sie - a dobrze!- ,Liscie Schindlera" - filmowi tylez slynnemu, co nieuczciwemu w stosunku do Polakow), przed ekrany telewizorow (moze jeszcze pokaza skaczacych z radosci Polakow przygladajacych sie eksterminalizacji Zydow w dokumentalnymh "Shoah" Claude Lanzmanna. Jesli bedzie wam za malo- doprawcie sie ,Shtetl" Marzynskiego). Dla milusinskich zas pozostawiam na deser komiks (nagrodzony ,Pulitzerem") ,Myszy", w ktorym tytulowe gryzonie to Zydzi, koty (zwierzeta czyste i diaboliczne)- Niemcy, natomiast role Polakow- obozowych kapo- graja tarzajace sie w gnoju swinie.
I mozemy sobie bez konca powtarzac, ze byla Zegota", ze za pomoc Zydom w okupowanej Polsce
grozila smierc (w przeciwienstwie np. do naprawde szmatlawej i zhanbionej kolaboracja Francji), ze tysiace rodzin polskich uleglo eksterminalizacji wlasnie za pomoc udzielona Zydom, ze podziemne panstwo polskie bezlitosnie tepilo przypadki szmalownictwa, ze wreszcie polski rzad uchodzczy zrobil wszystko co w jego mocy, aby uczulic opinie miedzynarodowa - w tym uparcie milczacych Zydow amerykanskich - na tragedie rozgrywajaca sie w gettach i obozach koncentracyjnych. Te oczywiste prawdy nie trafiaja do calego roju paszkwilantow, polakozercow, pseudonaukowcow i niedouczonych literatow.
Na szczescie sa jednak ludzie, polscy patrioci zydowskiego pochodzenia i Zydzi - swiadkowie historii, ktorzy powodowali zwykla uczciwoscia- staraja sie bronic Polakow i Polski w tym morzu pomowien, przeinaczen i zwyklego chamstwa. Bronic przed atakami innych Zydow i niektorych, zazwyczaj znanych z pierwszych stron gazet, Polakow. Nie sa oni wprawdzie - z istotnymi wyjatkami ,szerzej znani w Polsce i na swiecie, niemniej jednak przez swa ,drazniaca obecnosc" potwierdzaja teze, iz nie ma zacietrzewionych w nienawisci narodow - sa tylko madrzy i glupi ludzie. Przypomnijmy lub wybiorczo przedstawmy ich sylwetki.
Zacznijmy od profesora Izraela Szahaka, Zyda uwazanego przez Zydow za antysemite (niedawno ukazala sie w przekladzie polskim jego ksiazka ,Zydowskie dzieje i religia").
Szahak jest konsekwentnym obronca Polski i Polakow. Uwaza, ze Rzeczpospolita przez wieki stanowila dla Zydow bezpieczne przytulisko, w ktorym cieszyli siˆ duzymi swobodami. Uczony ten twierdzi, ze obecny Izrael jest panstwem nacjonalistycznym i nietolerancyjnym, a cechy te, jego zdaniem, wynikaja z zydowskiej historii znaczonej przez wieki zamknietym, fanatycznym, wrecz totalitarnym swiatem utonomicznej gminy. Szahak stawia ponadto rewolucyjna teze: antysemityzm tradycyjny / bez zabarwienia rasowego/ to dziecie pierwotnego, gleboko nienawistnego stosunku Zydow do swiata nie zydowskiego (golus).
Wielkim przyjacielem Polakow byl zmarly10 lat temu Jozef Lichten. Ten dzielny czlowiek nie tylko glosno protestowal przeciwko antypolskiej wymowie scenariusza filmu ,Holocaust" ( w ktorym polscy zolnierze, kompletnie umundurowani, wespol z ,kolegami' z SS morduja Zydow w getcie ), ale jednoznacznie bronil siostr karmelitanek w Oswiecimiu. Niestety w Polsce nie jest znany. Mial nieszczescie byc anty komunista.
Wyraznie sprzyjal Polakom profesor Izaak Lewin, ktory otarl sie o Pokojowa Nagrode Nobla. Nigdy nie godzil sie z twierdzeniami (obecnymi w prasie amerykanskiej), ze to Polacy wybudowali obozy koncentracyjne (,polskie obozy"). Podkreslal rowniez, ze slynna polska tolerancja obejmowala takze Zydow.
Kto w Polsce zna rabina Salomona Rapaporta- wielkiego obronce Polakow, albo Barnetta Litvinoffa, ktory w swym dziele: ,Antysemityzm i historia swiata" napisal wprost: ,Polska (w wiekach srednich i pozniej) ocalila zydostwo przed wytepieniem".
Wspomnijmy jeszcze o profesorze Aleksandrze Schenkerze (jezykoznawcy z USA), ktory odrzuca teze o odpowiedzialnosci Polakow za tragedie warszawskiego getta (w tym miejscu ,uklony" dla prof. Blonskiego i jego balamutnych, ahistorycznych wypocin o ,biednych Polakach patrzacych na
Getto"); Klarze Mirskiej (w ksiazce ,W cieniu wielkiego strachu" stwierdzila, ze Polacy, jak zaden inny narod, w czasie okupacji wydali ,tylu ludzi bez skazy, tylu aniolow, ktorzy ,tak ratowali obcych"); Oswaldzie Rufeisenie i tych Zydach lub Polakach zydowskiego pochodzenia, ktorzy zyjac tu i teraz, odpowiadaja sie za prawdziwym dialogiem polsko-zydowskim.
Czy ich glos zostanie wreszcie zauwazony, rozpatrzony i poddany rzetelnej analizie na lamach polskiej i swiatowej prasy ? Coz, ,prawdy uswiecone" wbite w niedouczone, pelne zlej woli glowy prawie nie poddaja sie rewizji. Signum temporis. Jestem wiec pesymista.