Mario zagrał takiego gangstera, którego nie da się nie lubić, zajefajna rola! Karlee Pérez też była świetna z tym swoim niesamowitym spojrzeniem, no a Scott to wiadomo - klasa jak zawsze. Ogólnie to film o prostej konstrukcji, ale naprawdę świetny w swoim gatunku i właśnie oglądam go już chyba 6 czy 7-y raz
Film nie udaje niczego czym nie jest. A jest po prostu jedną z miliona tanich nawalanek, z serii superagentowi czegoś tam ktoś robi kuku, a potem ten superagent robi kuku temu pierwszemu.
Film ma jakąś fabułę, tzn. superagentowi ktoś cos zrobił jeszcze zanim ten ostatni cos mu zrobił i w związku z tym w przerwach...