Może i nic w tym filmie nie zostało pokazane czego większość z nas by nie wiedziała. Nie mniej
intencje filmu były w porządku. No a jaki morał a taki,że nie wpuszczać domokrążców do
mieszkania bo nigdy nie mają nic dobrego do zaoferowania. Oni nie chodzą za darmo, nie rozdają
za darmo i nie robią niczego co by im się kilkukrotnie bardziej opłacało niż osobie,której próbują
coś wcisnąć czy to będzie ziemia czy zwyczajne garnki:)
A osoby ,które to sprzedają najczęściej robią to ze świadomością ,że oszukują w imieniu firmy i
większość z nich nie ma takich wyrzutów sumienia jak główny bohater ,który na koniec filmu
zachował się honorowo.