Niepotrzebnie w ogóle rodziła te dzieci.
Później powiedziała, że po pierwszym porodzie była tak straumatyzowana,że córki już nie chciała. Pierwszy "komplet" się nie udał, uciekła i to samo zrobiła z białym mężczyną. Rozumiem chęć awansu społecznego i ogromny wysiłek aby wytępić etniczośc z drugiej pary swoich "pociech" - etniczność kojarzyła jej się z ubóstwem, przemocą i beznadzieją.
Według mnie na końcu to ona uciekła na tym skuterze. Oby już nie miała pomysłu na rodzenie kolejnej pary dziatków.
Żal mi było jej (białego) męża.