dla mnie najlepszy film o Robinie. Poza tym świetnie przeniesiony na ekran klimat powieści Howard'a Pyle. Bohaterowie jakby wyjęci żywcem prosto z kart książki. Późniejsze filmy o Robinie też mi się podobają, szczególnie serial Robin z Sherwood, ale są całkiem inne niż pierwowzór literacki Pyle'a