Robin Hood w którego rolę wcielił się świetny Errol Flynn jest prawdziwym rycerzem...
Film ogląda się bardzo przyjemnie, na co wpływ ma miodny klimat średniowiecznej Anglii, zamków i lasów oraz świetne i wiarygodne przedstawienie historii o zbójniku równie znanym co Janosik.
Scenografia, stroje oraz rekwizyty oddają magię tamtych zamierzchłych czasów. Do tego świetna muzyka pasująca do zbójnickiego, lecz przyprawionego szczyptą porządnego humoru klimatu.
Nie będę się rozpisywał o wymowie tego filmu i tego jaki jest jego morał, warto sprawdzić jeśli lubujecie się we wszelakich filmach przygodowych, szczególnie jeśli Waszym faworytem jest Robin z Locksley. :)