Tak jak w tytule, oglądałem go chyba z 50 razy, jak nie więcej i jeszcze mnie nie znudził bo cały czas coś nowego wyłapuję. Nie znam bardziej inteligętnie nakręconego filmu! Np. mało kto rozkminia gdzie tam jest początek, a gdzie koniec...i to jest właśnie genialne!
To raczej nie ma żadnego znaczenia gdzie jest początek i gdzie koniec. To po prostu 3 różne historie nieco łączących się ze sobą. Kolejność oglądania raczej nie wybiła by nikogo z tropu :)
Ta, faktycznie wielkiej trzeba inteligencji, żeby ogarnąć prawdziwą chronologię wydarzeń i zrozumieć, że niektóre wątki w filmie miały miejsce wcześniej, a w rzeczywistości później, zaiste.
to proste jest : najpierw jest historia jak Julus i Vincent jadą zabić Brada, potem historia u Jimma i restauracja, następnie Mia Wallace i Vincent Vega i na koniec cały Butch, czyli film sie kończy słowami ''Zed zszedł kochanie, Zed zszedł ''