Dobry i obejrzany dopiero wczoraj, ale jak to się mówi, lepiej późno niż wcale. Dużo się nasłuchałam o tym filmie w ciągu ostatnich 10 lat, a więc i balonik oczekiwań był nadmuchany. Wnioski po seansie? Chyba nie do końca czuję klimat Tarantino i dlatego nie będę kolejną osobą, dla której Pulp Fiction jest kultowy. Oczywiście, obsada świetna i kilka scen już na dobre wpisało się do kanonu (vide taniec Thurman i Travolty), ale mimo wszystko większej noty ode mnie nie dostanie.
Iranek, na początek dobre i to. Obejrzysz jeszcze parę razy, potem bez lektora/polskich napisów aż w końcu dasz dychę.
Zgadzam się z przedmówcami.. zobacz jeszcze parę razy aż w końcu wyłącz lektora i napisy :) Poczujesz to na pewno:)
Dżizas! Człowiek uważa, że ten film zasługuje na 7/10 i już. "Obejrzyj jeszcze raz" "Obejrzyj jeszcze ze sto razy", "Może zmienisz zdanie". Skąd kurna wiecie? A może da niższą notę? Albo "Ogladać tylko po angielsku!" A co to ja jestem Anglik? Może ktoś nie rozumie po angielsku. Dobre tłumaczenie i nie będzie źle. Dajcie już spokój :]
Oglądałem ostatnio na Ale Kino "Wściekłe psy". Byłem bardzo pozytywnie zaskoczony świetnym tłumaczeniem i lektorem, który nie oszczędzał na "kurwach", "skurwysynach", "dupkach", "cipach", "gnojach", "chujach" itd. :D
Akurat lektor nie potrafił oddać całości "Reservoir Dogs". Dlatego ja oglądam only in English. Sorry,ale polskie tłumaczenia są prawie zawsze do d..y. Nie ma dobrego tłumaczenia filmów Tarantino!! Są tylko mierne. Dlatego oryginalna ścieżka dźwiękowa jest najlepsza. Jeszcze nigdy żadne polskie tłumaczenie nie oddało tego co Quentin miał na myśli. Ja znam dość dobrze angielski i wiem jaki są różnice między tłumaczeniem a wersją oryginalną.
Jak nie będzie oszczędzał na przekleństwach i w miarę wiernie odda sens wypowiedzi (tak jak na Ale Kino!) to niby dlaczego nie?
"Nie ma dobrego tłumaczenia filmów Tarantino!!"
A tam nie ma, trzeba mieć satelitę, kilka innych kanałów i na pewno się trafi :]
Kiedy PF oglądałem pierwszy raz byłem zachwycony.
Za drugim razem epizod z Mią i Vince'm mnie strasznie nudził, epizod z Butchem też trochę.
Ale Samuel L. Jackson nadal jest genialny. Dialogi w tym fimie są genialne i mimo że za Tarantinem nie przepadam to jestem pełen podziwu dla jego pomysłowości w Pulp Fiction.
Co do epizodu z Butchem to w części popieram. Też jest bardzo dobry, ale jednak to najsłabsze ogniwo PF.
No co Wy? Epizod z Butchem Was nudził?? :) Ja osobiście uwielbiam ten fragment tak samo jak perypetie Julesa i Vincenta. Kocham historię jego zegarka i scene w której wkurzył się na swoją kobietę, rzuca telewizorem, uspokaja się, a w samochodzie znowu się drze :D:D:D Albo mina Vincenta jak wychodzi z kibla i widzi Butcha z jego gunem :P Jak dla mnie Butch to rewelacyjny fragment. Vincent i Mia troszkę przynudzał ale jest to również bardzo przydatny fragment by trochę się uspokoić, ochłodzić :D Ale ma też genialne sceny jak taniec czy "wizyta" u dilera Lance'a :P
Nie nudził, tylko był według mnie najsłabszy. Nic nie przebije przypadkowego zastrzelenia Marvina i epizodu z Mią właśnie.
Hmmm no więc ja się muszę nie zgodzić :) Wolę fragment z Butchem od fragmentu z Mią i Vincentem.. Może końcówka jest świetna (u Lance'a) ale sceny w mieszkaniu Marsellusa i w Jackrabbit Slim's (oprócz tańca) mnie usypiają :D
Ale zgadzamy sie w jednym Jules i Vincent... wszystkie sceny z nimi są genialne a w szczególności zastrzelenie Marvina :D Kocham wyraz twarzy Travolty przed strzałem :P
Przynudzacie.
Dlaczego uważacie, że trzeba obejrzeć 10 razy ten film, by wystawić mu dychę. I co to w ogóle za argument? Jeśli dla kogoś jest 7/10, to jest 7/10, i tyle. Może wreszcie do Was dotrze, że to przecież nie jest zła ocena. Film został uznany przez Autora tematu za dobry, i kropka. Żadne tam arcydzieło. A oglądając po raz któryś, to chyba można ocenę już tylko zaniżyć, bo jakoś nie łapię, co jeszcze można odkryć choćby za drugim oglądaniem? Za pierwszym wszystko jest zrozumiałe, za drugim to już śmianie się z tych samych żartów. Nie przesadzajcie, że ten film jest bardzo głęboki.
Wrzucę jeszcze swoje trzy grosze - dla mnie film na 5/10 (za pierwszym razem oglądałem bez polskiego lektora, czyli po angielsku, z polskimi napisami; za drugim razem z polskim lektorem). A akcje z Butchem najciekawsze i najzabawniejsze. W ogóle - moim zdaniem - Willis uratował ten film. Jasne, inne gwiazdy też nie kiepsko, ale Willis najlepiej. Tak sądzę.
I tyle, to jest moja ocena. Nie błaźnijcie się już, wchodząc tu każdego dnia i pouczając każdego, by jeno ten film oglądał po 2 razy na dzień, uznając go w końcu za szczyt kinematografii. To żaden szczyt.
Pozdrawiam.
Człowieku nie zczaiłeś filmu i tyle.. nie łapiesz tego Tarantinowskiego tematu to nie wiesz o czym mówimy. Oglądając film po raz kolejny ocene można tylko obniżyć? :D:D hehe dobre :) Pulp Fiction to film który za każdym razem podoba mi się coraz bardziej i czy ci się to podoba czy nie jest mnóstwo takich ludzi jak ja..
OK film może nie jest głęboki i nikt z nasz tego nie powiedział, ale czy film musi poruszać trudne, mądre, skomplikowane tematy, zeby być genialny??
Ja jestem wdzięczny takim ludziom którzy wchodzą tu codziennie i namawiają ludzi do obejrzenia PF poraz kolejny, bo za pierwszym razem również ten film był dla mnie przeciętny. Dopiero po jakimś czasie docenia się jego prawdziwią wartość.
A błaznem to jesteś ty bucu obrażając kogoś za to, że ma odmienne zdanie od twojego.
Kedzior - napisałeś: "[...] i czy ci się to podoba czy nie jest mnóstwo takich ludzi jak ja". - kicham na to, ilu jest takich ludzi. Ty mnie nie zrozumiałeś. To Tobie się nie podoba, że istnieją tacy ludzie jak ja, co mają odmienne zdanie. Ja zaś szanuję tych, którym ten film się może podobać.
Co do błaznowania - błaznowaniem jest namawianie KAŻDEGO, by film oglądał jeszcze 10 razy. Życie jest za krótkie, żeby się ograniczać tylko do tego tytułu. Powtarzacie to każdemu jak mantrę, nawet tym, którzy dają ocenę 7 czy 8. Lekka paranoja, nie uważasz?
Wszystkich urażonych moim pierwszym komentarzem - przepraszam. Naprawdę nie chciałem nikogo wyzywać, ale zdaje sobie sprawę, że tak to teraz wygląda. Przepraszam.
(Kedzior - do Twojego tonu wypowiedzi nie będę się zniżał. Jak dorośniesz, to może porozmawiamy jak ludzie. I dobra rada - jest subtelna różnica pomiędzy "nie błaznujcie" a "błaznem to jesteś ty bucu")
Pozdrawiam.
Błaznuje ten kto jest błaznem.. tym samym nazwałeś nie błaznem. Dla mnie to obraza więc również cię obrażam nazywając cię bucem. Proste i logiczne :) Jesteśmy kwita. Choć w sumie nie do końca :) ponieważ znalazł się kolejny DOROSŁY, INTELIGENTNY, DOJRZAŁY PAN który czuje się lepszy od reszty użytkowników tego forum ukazując to pouczaniem ich.
Czy napisałem do założyciela/ki tego tematu że nie podoba mi się że nie przypadł jej do gustu PF tak jak mi? Udzieliłem jej rady by obejrzała ten film poraz kolejny, ponieważ dopiero wtedy można go w pełni docenić. Szacunku do ludzi którym PF się podoba jakoś w tym temacie nie okazałeś.
Kto powiedział, że fani PF ograniczają się tlyko do PF? Oglądamy też Wściekłe Psy i Kill Bill heheheh :) A tak na serio to lubię i oglądam wiele filmów, ale uwielbiam PF i będę go oglądał tyle razy ile będę chciał. a obejrzenie filmu minimum 3 razy zajmuje okolo 7,5 godziny.. Czy przez ten czas ucieknie ci życie? ja zobaczyłem ten film do tej pory 7 razy.. umknęło mi przez to ok. 17,5 godziny życia... nie żałuję ani jednej minuty spędzonej przed tym filmem.. Zamiast oglądać fatalne filmy wolę sobie odpalić PF i dobrze się bawić, za każdym razem równie dobrze.
Jeśli ta osoba ocenia ten film na 7/10 to rozumiem, że film się w miarę spodobał, czyli prawdopodbnie leży jej ten klimat. To znaczy, że może stać się fanką tego filmu tak ja i moi poprzednicy. Nikt nie każde jej tego oglądać, to były tylko rady, a największą zadymę robisz ty..
rozumiem .... to może zrobimy tak będziesz jadł przez 17,5 godziny to samo dajmy na przykład chleb :P ciekawe czy po czymś takim nadal chętnie będziesz jadał jakiekolwiek pieczywo haha ;) sorry ale myślę że to nie powinno być tak że to widz przekonuje się do filmu .... to film jest dla nas i to on ma nas przekonać do siebie ... do kolejnego razu ogarniasz ? ja nie twierdze że Ty tak nie miałeś :) ale skoro kolegę nie przekonał film to bez sensu ma się starać i starać żeby też poczuć PF