Wszyscy chwalili ten film wiec obejzalem wczoraj i sie rozczarowalem wylaczlyem po 20minutach bo bym tak nudny nie dalo sie tego ogladac...nie chce nikogo obrazac ale dla mnie to nudny film i tyle...
No coz najwyrazniej to nie film dla Ciebie, bo jest nudny dlatego ze jest nudny i jest nudny no i jest nudny (wybacz ze przedrzezniam twoja bardzo skladna wypowiedz :D )
Hm...
To nawet zastanawiające.
Trudno znaleźć ludzi, którym ten film by do gustu nie przypadł. Sam obejrzałem go ze 30 razy i będę go oglądał aż mi się odtwarzacz spali :D
Zgadzam się z tobą w kwestii tego, że jest nudny, ale... nie masz racji.
Pocieszające choćby to, że można cię obwozić po sporej ilości domów i pokazywać pod szyldem: "Człowiek, Który Zanudził Się Na Pulp Fiction" :)
PS.: ciekawe, czy na Rezerwowych Psach zacząłbyś chrapać...
"Wszyscy chwalili ten film wiec obejzalem (...)wylaczlyem po 20minutach"
To w końcu obejrzałeś ten film czy tylko 20 minut? Jak możesz mówić czy to nudby film jeśli go nie obejrzałeś w całości!!!!???
nie mam pojęcia jak ten film może się znudzić nawet po setnym obejrzeniu :| ja go mam na dvd i oglądam sobie codziennie do poduszki! zadziwiające jest, jak niektórych gusta są odległe od naszych.
To rozmowa o masau stóp ci sie nie podobała?Dziwne.....ale wytrzyamałeś 20 minut.....to sie chwali.Bo mój chomik zasnoł na samym początku.Też nic ie rozumiał...
normally, your ass would be dead as fucking fried chicken, but you happen to pull this shit while I'm in a transitional period so I don't wanna kill you, I wanna help you. But I can give you that - you talking so gay.. so nasty gay.. Besides, I've already been through too much shit this morning so me don't wanna talk with you dumb ass...
Nie obejrzaleś tego filmu. Obejrzaleś 20 minut, wiec nie wiem dlaczego wypowiadasz swoje zdanie...
j.w. jak mozna oceniac film po 20 minutach (zwlaszcza taki, ktory nie opowiada 1 historii)..
to tak jakbys wziol zbior opowiadan jakiegos autora, przeczytal kilka stron 1 opowiadania i wywalil ksiazke, bo nudna.
A myślałam, że ten film nie może się nie podobać. Przecież to dzieło sztuki, naprawdę muszę przyznać, że się nie znasz. No i obejrzeć tylko 20 minut filmu? Nawet jak mi film się specjalnie nie podoba staram sie go obejrzeć do końca.
Przeciez to jakieś pieprzenie. Nudny bo nudny? Zero argumentów
i jeden, którym wyrabiam sobie zdanie o tobie, świetnie oglądasz filmy, 20 minut nie ma co :]
Zostawcie już kolesia. ;-] Polećcie mu cos lepiej pożądnego, takiego dla ludzi z jego IQ. Zaraz może Rambo, bardzo przemslany film, a znudzić się cieżko jak Sylwek strzela do podwodnych helikopterów ;-]. te, a moze Ulicznych Wojowników. Przecież to arcynienudny film, i jeszcze ta zawikłana fabuła z kilkoma wątkami *łamiące sie paznokcie Kylie Minogue, koniec sterydów jeana V. Reno i głupie ciuchy złego gościa".
W każdym bądz razie filmy, nawet jeśli cie nudzą ogląda sie do końca, a nie wylacza bo dą "nudne".
PS. Jestem dumny. Wczoraj pierwszy raz obejrzałem Pulp Fiction ;-]
Witam! Koneserowi z początku wątku polecam "Gulczas a jak myślisz" (chociaż nie oglądałam - damn! what a fuckin' pity!), słyszało się co nieco, więc się koleżka na pewno nie zmudzi. Pozdrawiam, pumpkins :]
zaskakujące jest nastawienie niektórych ludzi. Zgadzam się z Adrianą - nie sądziłem, że komuś może się to dzieło sztuki nie podobać, ale każdy ma swój gust i to, że on ma inny od naszych nie oznacza, że trzeba go od razu obrażać. Tym bardziej, że odniósł się do nas z szacunkiem wyrażając własne zdanie. "nie chcę nikogo obrażać, ale ten film był dla mnie nudny" (albo coś w tym stylu, piszę z pamięci) napisał, a wy go besztacie. Wstyd. Ja besztam ludzi, jak napiszą coś w stylu, że Pulp Fiction to chłam - tak dla przykładu, wtedy obraża bezpośrednio mój ulubiony film i na nic mu obrona sposobem, że to jego gust. Wtedy można go zabić i złożyć w ofierze.
Tylko szkoda, że w ulubionych nic nie ma, tak byśmy wiedzieli, co dla niego nie jest nudne.
Pozdrawiam.
Ale bardzo proszę-Arianą, nie Adrianą, odkąd tylko poszłam do szkoły, zawsze miałam problem z tym imieniem, Arianna, Adriana, Adrianna, nawet Ariadna, a to takie proste imię:-)
Spoko, po prostu trochę mnie takie przekręcanie denerwuje, chyba muszę sobie jakiś nick wymyśleć:-) Tylko te najlepsze są męskie, a nie chcę, żeby mnie tu za faceta uważano, muszę poszukać jakiś fajny żeński nick.
Pozdrawiam
Kolego, jako że odpowiedziałeś bezpośrednio na mój post (choć pewnie to przypadek), czuję się w obowiązku również Ci odpowiedzieć :). Ja nie besztam pana autora topicu, jedynie wyśmiewam bezsens jego niczym nie popartej wypowiedzi, motywowanej najpewniej jedynie chęcią wyróżnienia się (ale motywy już zgaduję). I, wespół z Arianą, ubolewam nad niemożnością zweryfikowania gustu pana autora topicu. Ale, jak słusznie zauważyłeś, odniósł się do nas z szacunkiem, toteż go nie zbeształam. Chociaż mimowolnie kosa się w kieszeni otwiera, gdy ktoś (kulturnie czy nie) pluje na PF, czyż nie? ;)))) Wielkie pozdro!!