Strona graficzna filmu jest niemal żywcem skopiowana z serii "Sin City" Franka Millera [z tą różnicą, że tu postacie są ruchomwe oczywiście] - identyczny sposób cieniowania, podobne kadrowanie... A z materiałó propomocyjnych można wysnuc wniosek, ze nawet niektóre sceny beda łudząco podobne do książek Millera -) spójrzcie np na kobiete w tle oficjalnej strony. Czy nie przywodzi na myśl historii "Klient ma zawsze racje" ?
nie sądze, żeby pan Miller wymyślił taki sposób rysowania. Wielu grafików się takim posługuje. W momencie kiedy zakładamy że możemy sie posługiwać tylko czernią i bielą, kreską lub plamą, bez przejść tonalnych (ciniowanie) inaczej rysować sie po prostu nie da :| i co ty ma Miller do tego...
E tam, przejmujesz się opinią gościa, który ma w Ulubionych "Modę na sukces"? :D