Odnioslem wrazenie, ze film ten ma za glowne zadanie zniechecac do narkotykow.
Owszem, piekny cel, ale historia opowiedziana moim zdaniem dosc nieobiektywnie.
Zaczniesz brac - umrzesz / zgnijesz w wiezieniu / amputuja ci reke / zostaniesz dziwka /
zastrzela cie itd.
Z filmow o zblizonej tematyce zdecydowanie bardziej przemawia do mnie Trainspotting.
Dragi to bagno, ale kazdy jest kowalem swojego losu, nasze zycie jest w naszych rekach i z
kazdego bagna mozna sie wygrzebac.