Niedawno skończyłem czytać książkę Waltera Scotta o tym samym tytule. I jak patrzę na obsadę to nie wiem o co chodzi... czy ten film jest na podstawie książki, czy nie? Bo tu nie ma nikogo nazwiskiem Osbaldistone, ani Vernon, ani poczciwego radnego Jarvie (wszystko są to postaci fikcyjne).
No i teraz nie wiem, czego mam się spodziewać... jak się okaże, że scenariusz nie powstał na kanwie powieści, a ja będę tego oczekiwał, to się srodze zawiodę.