Lumet light? Tylko pozornie.

Zacznijmy może od tego, że wbrew powszechnej opinii (gatunki na fw i imdb) ten film nie jest komedią. Jak już to nazwałbym go komediodramatem obyczajowym z wątkiem kryminalnym. I przy tym wszystkim jest całkiem dobry, absolutnie nie rozumiem czemu film cieszy się zła sławą. Owszem, Lumet kręcił lepsze filmy, ale to jeszcze nie czyni tego złym.
Może to właśnie to robienie z tego komedii na siłę? Człowiek czyta "komedia kryminalno", patrzy na plakat i myśli, że się pośmieję. A i owszem, były tu zabawne momenty, ale były one niejako dodatkiem. Tak naprawdę jest nie głupi film o relacjach w rodzinie i ludzkiej głupocie. Mamy tu trzech bohaterów: Adama, jego ojca i dziadka. Trzy pokolenia i widoczny zatoczony krąg. I wszystkim można by wiele zarzucić. Adam - przemądrzały zbuntowany gówniarz, tak naprawdę winny wszystkich nieszczęść. Reprezentuje młodych ludzi niewdzięcznych za to co dostali od rodziców, chcących się usamodzielnić, pokazać, że sami potrafią do czego dojść, że rodzice nie mieli racji i nie słuchając rad popełniają kretyńskie błędy, za które przychodzi im słono zapłacić. Vito - ojciec, który nie dostrzega, że chcąc dla syna wszystkiego co najlepsze, postępując zgodnie z zasadą "chce byś miał lepiej, niż ja miałem" odbiera ni tylko część zabawy dorastania, ale i część lekcji, jaka z niego płynie. Vito jest jednocześnie najbardziej tragiczną postacią historii: postawiony pomiędzy utratą syna i zdradą ojca, obarczany przez winą za coś, czego jako jedyny chciał uniknąć. I wreszcie Jessie - charakterny dupek. Egoistyczny drań, ale jakże czarujący. Ciężko stwierdzić, czy to przez swój wiek myśli już tylko o sobie, czy po prostu jest świnią, a może był po prostu głupi. lub pazerny. Tak czy siak podpadł mi bardzo, ale i tak nie sposób go nie lubić.
Fabule Vincetna Patricka nic nie brakuje, jest ciekawa i niegłupia, nie pozbawiona dramatyzmu i oryginalności. Zaś Lumet jak to Lumet, spisał się dobrze, choć zbytnio się nie popisywał, tak więc film jest spokojny i stonowany. Jak trzeba, to bawi, jak trzeba smuci, a nawet znalazły się momenty, jak trzymał mnie napięciu. Obsada spisała się bardzo dobrze, nie mam żadnych zarzutów.
Ostatecznie jest to bardzo zacny film i absolutnie nie kumam, czemu cieszy się kiepską opinią.

1

    Zgłoś nadużycie

    Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
    Ostatnio odwiedzone
    wyczyść historię