To jakaś parodia, która nie ma żadnego związku ani z kryminałem, ani z horrorem (jak głosi opis na FW). Turbo gó**o, które żenuje i wkurza po obejrzeniu, że się widziało. Myślałem, że może to być przyjemna pulpa, jakaś siekanka, elementy horrorowe, a dostałem nudne dialogi w trzech pokojach i powtarzające się ujęcia na wiszącą flagę Wielkiej Brytanii. Autorzy zmienili ofiarom imiona, dokładając albo usuwając jedną literkę, nie wiem czemu to ma służyć. A pokój w burdelu ze storczykami wyglądał mi, jakby zapomnieli je usunąć z dekoracji przed "postarzeniem" scenografii.
Szkoda gadać. Nie będę się rozpisywał, ale czyn społeczny wykonałem: zrobiłem coś, żeby zniechęcić ludzi do oglądania tego "dzieła". Wydałem jeszcze na nie 10 zł i muszę przyznać, że dawno nie zmarnowałem tak tylu pieniędzy!