Siła spokoju

Peaceful Warrior
2006
7,5 30 tys. ocen
7,5 10 1 29731
5,4 5 krytyków
Siła spokoju
powrót do forum filmu Siła spokoju

Powrót do korzeni

ocenił(a) film na 7

W końcu Victor Salva poszedł po rozum do głowy i przestał kręcić beznadziejne filmidła w stylu "Smakosz" i powrócił do korzeni. "Siła spokoju" bardzo przypomina "Rytualny taniec" - film, którym Salva po raz pierwszy zwrócił moją uwagę. W obu przypadkach mamy do czynienia z opowieścią psychologiczną, w których reżyser próbuje zgłębić zakamarki ludzkiej duszy.

"Siła spokoju" to połączenie filozofii Dalekiego Wschodu z jungowską psychologią. Koncepcja persony, synergizmu, konfrontacji z Cieniem - wszystko to pokazane w sposób niezwykle plastyczny i intuicyjnie wiarygodny. Dzięki temu łatwiej jest przymknąć oko na moralizatorstwo, którym przesiąknięta jest opowieść. Film mógł stać się niczym więcej jak tylko kolejnym motywacyjnym show mającym na celu wmówienie widzom, że wszystko mogą, jeśli tylko uwierzą. Jednak dzięki bohaterom, dzięki Nickowi Nolte i Scottowi Mechlowiczowi oraz przepięknej muzyce Bennetta Salvy film wciąga i wzrusza.

Salva nawiązując do takich obrazów jak "Rocky", "Kickboxer" czy "Karate Kid". Jego film nie jest jednak tylko marną kopią. Reżyserowi udało się tchnąć życie i nasycić obraz emocjami. Film jest przewrotny i inteligentny, choć niestety miejscami zbyt naiwny i uciekający się do tanich sztuczek. Mimo wszystko jestem zadowolony, bo widać wyraźnie, że takie kino zdecydowanie bardziej leży Salvie, a i ja wolę oglądać tego rodzaju jego obrazy. Oby nigdy więcej nie robił "Smakoszy"!

ocenił(a) film na 10
torne

Jest bardzo duża różnica między psychologią a tym co pokazuje Siła Spokoju. Powiem nawet, że to buddyzm.