Hide and Seek

1 godz. 40 min.
7,2 46 212
ocen
7,2 10 46212
14 462
chce zobaczyć
{"rate":5.0,"count":3}
{"type":"film","id":106029,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Hide+and+Seek-2005-106029/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Siła strachu
  • cyryl72 ocenił(a) ten film na: 8

    Oj jak bardzo przesadzone wydają mi się te szczegółowe analizy chcące dokładnie zrekonstruować ciąg przyczynowo-skutkowy i wytknąć najmniejsze „niedociągnięcia”. Mnie się wydaje, że na ten film trzeba spojrzeć przede wszystkim jak na film właśnie. I bynajmniej nie jak na dokument rejestrujący autentyczny przypadek psychiatryczny. Zauważcie, że mamy tu do czynienia z pewnym podstawowym pomysłem – reżyser wprowadza nas w błąd sugerując klasyczną, aby nie powiedzieć zgraną, opowieść o nawiedzeniu – dziecko po traumie nawiedzane jest przez złego ducha, demona goblina, kosmitę, psychopatę (niepotrzebne skreślić), który początkowo wydaje się przyjazny, a w miarę rozwoju wypadków okazuje się bestią. Znacie to, prawda? Polson ze Schlossbergiem robią wszystko abyśmy wkręcili się w taką właśnie historyjkę, a gdy już w nią chociaż częściowo uwierzymy, będą mogli zaskoczyć nas i zdemistyfikować intrygę. Dlatego całe sekwencje scen kręcone są w stylistyce horroru i logice horroru a nie thrillera psychologicznego. Typową jest scena z dostarczeniem kluczy. Odwołuje się do schematu w myśleniu widza - za chwile odnaleziony zostanie sekretny pokój, który rozwiąże zagadkę, urealni Charliego, objawi jakieś wydarzeniami z przeszłości. Pokój owszem jest ale wcale nie ukryty. To połączenie konwencji może powodować zgrzyty w narracji. Reżyser doskonale zdaje sobie z tego sprawę więc robi jeszcze jeden przekręt – okazuje się, że spora część akcji w ogóle się nie wydarzyła. Co się działo naprawdę w trakcie scen gabinetowych albo pomiędzy postawieniem czajnika na gaz a zagotowaniem wody? – to już kwestia naszej wyobraźni. A cała historia jest w zasadzie dość prosta. Śmierć matki to dla Emily trauma. Prawdopodobnie nie jest świadkiem morderstwa dokonanego przez ojca, o tym opowie jej dopiero Charlie – czyli obciążone zbrodnią alter ego David. Aby utrzymać odpowiednią dynamikę filmu (bo to FILM jest, co jeszcze raz podkreślam) podzielona osobowość przyobleka się w wyraziste postaci Doktora Davida i Pana Charliego – pierwszy opiekuńczy ale śmiertelnie nudny i skonwencjonalizowany, drugi zabawny ale śmiertelnie niebezpieczny. Dla Emyli, Charlie jest początkowo bardziej atrakcyjny niż ojciec sztywniak. Jednak kontakt z Charlim ma swoją cenę – zmienia osobowość samej Emyli, przeciągając ją na swoją stronę – w filmie dokładnie widać ten proces – od porzucenia lalki, poprzez jej okaleczenie, uśmiercenie z uśmiechem na twarzy żuka, zaakceptowanie ciemności - co chyba jest wystarczająco symboliczne. Często pojawia się na forum pytanie: dlaczego Emilly nie zdradzi nikomu co się dzieje? Ano przede wszystkim dlatego, że byłoby to zarżnięcie filmu (bo to FILM jest, co kolejny raz podkreślam), a jeśli chcemy wytłumaczenia osadzonego w narracji, to możemy próbować chociażby przez klucz uczuć numinotycznych -misterium „tremendum et fascinans” – z jednej strony Charlie przeraża, z drugiej strony pociąga i fascynuje. Jednak strach w efekcie bierze górę. Strach, który pojawia się w chwili utopienia kota i od tamtego zdarzenia narasta, aby eksplodować w chwili śmierci Elizabeth. Wiwisekcja przeprowadzona na psychice dziecka pozostawia trwały ślad – W jakim stopniu? – Na to pytanie nie potrafił odpowiedzieć sam reżyser, tworząc alternatywne zakończenia opowieści. Jeśli ktoś nie widział, to zachęcam: http://www.youtube.com/watch?v=JD6CuuD-Azc
    Ja tę opowieść łyknąłem i przyznam, że bardzo mi smakowała.

  • MsChocolate_2 ocenił(a) ten film na: 8

    cyryl72 Cieszę się, że choć jedna osoba napisała taki komentarz.
    Co do tego, że Emily nikomu nie mówiła o tym, kim był Charlie - być może się bała? Że gdy stojąc przed policjantem stwierdzi: "Tak, mam panu coś do powiedzenia. Mój tata czasami robi się dziwny i wtedy się go boję", to David "zniknie" i w jego miejscu pojawi się alter ego, które zrobi krzywdę mężczyźnie i dodatkowo ukarze ją za to, że wyjawiła, kim tak naprawdę jest? W końcu widać, że dziewczynka jest zastraszona i ma opory przed ukazaniem prawdziwej natury Charliego. Poza tym mogła się po prostu bać, że nikt jej nie uwierzy. A wtedy miałaby problemy - przecież była w domu sama z ojcem; nikt by nie mógł jej uratować, gdyby ten postanowił dać jej nauczkę za złamanie danego słowa.
    Co do początkowych scen z policjantem i sąsiadem - wówczas Charlie był zabawny i fajny (zachowywał się jak matka, czym wzbudził jej zaufanie i zyskał jej sympatię), więc nie miała powodów, by o nim wspominać.
    Gdy okazało się, że jej przyjaciel jest niebezpieczny, tak naprawdę trudno było już cokolwiek zrobić. Zresztą, dziewczynka zadzwoniła do Katherine, gdy zrobiło się naprawdę niebezpiecznie. Kobieta przyjechała i ją uratowała.
    Co do filmu nie mam zastrzeżeń. Ostatnia scena (tzn. ta w jaskini) jest straaasznie hollywoodzka i tego nie wybaczę, ale generalnie nie widzę sensu w doszukiwaniu się błędów w KAŻDYM aspekcie tej produkcji. Przecież ma nam ona zapewnić rozrywkę. Gdyby była logiczna pod każdym względem, nie byłaby też w ogóle interesująca. Naprawdę.
    Więc zgadzam się z Twoim "buntem" przeciwko tym wszystkim znawcom kina.

  • siasiarzyna ocenił(a) ten film na: 10

    MsChocolate_2 W końcu czuję się zrozumiana na tym forum. :) Też mi się wydaje, że Emily bała się powiedzieć o swoim przyjacielu, ponieważ była przestraszona na samą myśl, że może on się pojawić w każdej chwili. Z drugiej strony co do jej przemiany w złą stronę to wydaje mi się, że np.lalkę dziewczynki zniszczyła żeby dziewczyna nigdy więcej nie przyjeżdżała do niej, bo wiedziała, że w jej domu jest niebezpiecznie.

  • MsChocolate_2 ocenił(a) ten film na: 8

    siasiarzyna Też tak sądzę. Świadczyć może o tym chociażby scena, gdy Emily z uśmiechem na twarzy obserwuje tą dziewczynkę przez szybę w samochodzie (o ile pamiętam bawiła się ona na placu zabaw, a David zaczepił Elizabeth opiekującą się nią). Widać było, że nie jest negatywnie nastawiona do swojej rówieśnicy, wręcz przeciwnie; łaknęła kontaktu z nią, ale (co już napisałaś) właśnie przez wzgląd na sympatię starała się ją do siebie zniechęcić.
    Według mnie nasza teoria ma ręce i nogi. :)

  • reggy7 ocenił(a) ten film na: 7

    cyryl72 Bardzo mi się spodobało, to co napisałeś! I zgadzam się z tym. :)

  • Flinston1987 ocenił(a) ten film na: 8

    cyryl72 Jak coś to zakończeń filmu jest aż 5 wersji - https://en.wikipedia.org/wiki/Hide_and_Seek_(2005_film)#Endi...