Kobyła

Drugi raz nie chciałabym tego oglądać. Film jest zbyt rozwlekły i zbyt wielowątkowy. Taka wielka kobyła. Kompletnie niepotrzebnie. Wiele jest w nim jakiś dodatków, które de facto nic istotnego nie wnoszą do fabuły, a mącą meritum. Filmu nie uratował nawet fenomenalny (jak zwykle) Gajos. Także myślę, że znakomita większość osób będzie rozczarowana, bo wiele się o filmie mówi, plejada gwiazd, więc i oczekiwania już są wysoko, a otrzymujemy rozlazłą średniawkę.

3
  • A Maleńczuk? Coś egzotycznego czy nudy?

  • Kompletnie się nie zgadzam. Film bardzo dobry(co nie było dla mnie oczywiste po marnej 'Anatomii Zła' Bromskiego), ani trochę się nie dłuży, ani razu nie spojrzałem na zegarek, co rzadko mi się w kinie zdarza. Bardzo fajny polityczno - kryminalny thriller. Świetna obsada, ekranowy pojedynek Gajosa z Sewerynem ogląda się z niekłamaną przyjemnością od pierwszej do ostatniej minuty. Zaskakujące zakończenie.

    • Ten film nie ma w ogóle spójnej fabuły, zawiązania akcji, budowania intrygi ani satysfakcjonującego zakończenia. Większość tego co robią bohaterowie finalnie okazuje się nie mieć żadnego sensu i nie prowadzić do niczego. Kluczowa dla finału scena - lądowanie samolotu - wzięła się nie wiadomo skąd, nie pokazano jak bohaterowie pozyskali informacje o lądowaniach. A wątek nawiązujący do Amber Gold, mimo że tytułowy, jest w tle i równie dobrze mogło by go nie być, bo akcja skupia się na typowej gangsterce. Zupełnie niepotrzebny film, straszny bałagan i strata czasu,

      • XD

      • Oczywiście że ma. Napięcie jest jak cholera, wszystko jest jasne i przejrzyste, a że w rzeczywistości inspiracja Amber Gold jest dość luźna i nie odgrywa tak dużej roli jak wszelkiej maści marketing i skandale(Gdynia) donosiły to już inna sprawa. Mnie to nie przeszkadza bo dostałem po prostu bardzo dobry film. Nie poszedłem na niego tylko dlatego, że miał się opierać na wspomnianej aferze. Fabuły to nie mają filmy Vegi, które są zlepkiem scen. Tutaj wszystko zmierza do przodu. Ja zakończenie bardzo cenię i postrzegam jako świetny twist fabularny bo nie było szablonu i ta scena z samolotem gdyby była poprzedzona fabularnie dużym śledztwem to byśmy wiedzieli, że odegra główną rolę, a tu jak w życiu - zaskoczenie. Kawecki nawet nie wiedział co, gdzie, jak i kiedy. Ładnie też pokazało desperację postaci granej przez Gajosa i złamanie własnych zasad kiedy nie miał żadnych prawnych argumentów w ręku. To wszystko było niespodziewane i dla mnie to świetne rozwiązanie. Film się może komuś podobać albo nie, ale nie pisz, że nie ma fabuły i do niczego nie prowadzi bo od początku do końca prowadzi do tego co trzeba. Wątki poboczne nie są od czapy, też dotyczą głównych bohaterów i mają bezpośredni związek z fabułą i mówią nam nieco więcej o bohaterach pobocznych, co sprawia że ci nie są papierowi. W zasadzie to ja bym jeszcze chciał żeby nieco rozwinęli wątek Stramowskiego bo postać miała potencjał, a zniknęła nagle.

        • Bezsensowne wątki, które nigdzie nie prowadzą. Tylko dwójka policjantów pod tylnym wejściem, bo oczywiście bandzior nie będzie próbował uciekać. Bandzior najpierw gwałci, a potem uwalnia. Jak mogła dojechać tak szybko do swojego mieszkania skoro była nieprzytomna i nie widziała trasy, gdy bandziory wieźli ją do lasu? Kto był ojcem jej córki? Smok czy Jedynak skoro wszystko wydarzyło się jednej nocy? Po co generał z SB zabija kumpli Kawki skoro rzekomo go ochrania? Ci kumple coś planowali przeciwko niemu? Maleńczuk miał wyjechać do Hiszpanii. Śledztwo w sprawie zabójstwa dilera i zabójstw w knajpie nie przynosi żadnych efektów i po prostu zostaje "zapomniane" w trakcie. Dopiero na koniec przypadkiem znajdują narzędzie zbrodni przy gorylu generała? Gdzie tu powiązania z Kawką? Sprawa została zatuszowana przez polityków i nikt już nie przejmuje się zabójstwami? Kaja wróciła do policji tylko po to, żeby zrobić prowokację przeciwko skorumpowanemu komendantowi? To była cała jej rola? Skąd Kawka wiedział, że Jedynak ją zgwałcił? Kawka daje "wnuczce" 10 milionów franków, a wścieka się, że z knajpy ukradli mu pół miliona, a Ruskiemu gangsterowi nie chce oddać miliona euro? Diler przynosi kasę za prochy do banku? Pomocnicy komisarza i Kawki to jakieś matoły, które tylko gadają komunały. Komisarz tak po prostu uwalnia podejrzanego z aresztu, żeby doniósł szefowi, że Kawka ich wsypał?

          • Co to znaczy, że nigdzie nie prowadzą? Każdy z tych małych elementów składa się na całość tej historii. Większość z nich nie jest w żadnym stopniu niedorzeczna, może poza pierwszym bo dwójka policjantów na tyłach kasyna podczas obławy to faktycznie trochę wiocha, ale można to zrzucić na nieco zbyt dużą pewność siebie dowodzącego operacją, który był pewien, że figurant niczego się nie będzie spodziewał i tak by pewnie było gdyby nie dostał w ostatniej chwili cynku od dobrze poinformowanego ojca. Bandzior najpierw ją zgwałcił, a potem zapewne chciał wsadzić do bagażnika, wywieźć do lasu i zabić. Musiał ją rozwiązać bo zabicie jej w jakimś leśnym moteliku nie było najlepszym rozwiązaniem, dość szybko by ją tam ktoś znalazł. Nie spodziewał się, że bezbronna dziewczyna, którą łatwo załatwili pod kasynem będzie w stanie stawić mu jakikolwiek opór, był pewny siebie, a do tego naćpany jak stodoła. Nie wiemy ile jechała do domu, no przecież nie będą nam przez 10 minut pokazywali jak jedzie o domu bo to by dopiero była nuda. Nie wiemy gdzie była, bardzo możliwe, że niedaleko miasta. Mało jest takich miejsc na Pomorzu? Ojcem jej córki był Jedynak, a przynajmniej takie było domniemanie. Wie to tylko główna bohaterka, nie sądzę aby dla nas - widzów było to szalenie istotne, a co do 'Smoka' to nie wiemy nawet, czy tej nocy uprawiali seks. Spali w jednym łóżku, ale wspomniana jest jakaś libacja, w której brali udział, więc może tylko chlali, nie ma to większego znaczenia. Generał z SB kilka razy dawał Kace do zrozumienia żeby pozbył się swoich współpracowników i gangsterskich interesów bo jest dla nich zbyt ważny. Zależało mu na tym by Kawka pracował tylko dla nich. Kawka nie bardzo się do tego garnął mimo sugestywnych pogróżek generała. Dlatego postanowili mu pomóc odbierając mu zaufanych ludzi, a jednocześnie wzbudzili u niego niepokój bo kto mógłby się odważyć zaatakować interesy 'Króla wybrzeża'? Pewnie chcieli aby to przyspieszyło jego decyzję o przejściu pod ich skrzydła. Zapewne generał wiedział, że te lewe biznesy są pod obserwacją i kwestią czasu jest kiedy jego wspólnicy wpadną i mogą zacząć sypać. Skoro Kawecki był dla nich taki ważny, dmuchał na zimne. Maleńczuk prawdopodobnie za dużo wiedział, a był nieodpowiedzialnym lekkoduchem, którego łatwo przycisnąć. Śledztwo nie tyle zostało 'zapomniane' co nie było żadnych dowodów - czysta robota zawodowca. Na koniec znajdują przypadkiem narzędzie zbrodni przy gorylu generała bo to ten goryl dokonał tych zabójstw ze swojej broni no i zginął próbując bronić Kaweckiego, więc broni ukryć już nie mógł. Powiązania z Kawką nie ma i to jest właśnie cały majstersztyk. My wiemy, że Kawka nie miał nic wspólnego z zabójstwem swoich ludzi, ale dla policji sprawa jest jednoznaczna. Przecież nie wiedzieli, że jego goryl, to tak naprawdę człowiek generała i wykonywał jego polecenia i to zanim w ogóle został przydzielony Kaweckiemu, więc dla nich sprawa jest oczywista i zamknięta. Nie wiem, czy sprawa została 'zatuszowana' bo śmierć Kaweckiego i jego żony to końcówka filmu, ale co jest dziwnego w tym, że śmierć kilku przestępców w tym dilera z marginesu nie została jednoznacznie rozwiazana? Zerknij sobie w archiwa spraw porachunków mafijnych, cały multum zabójstw mafiozów nie został nigdy nikomu udowodniony, dokładne motywy też często nie były policji znane. Jak się chce to taką sprawę można też łatwo zatuszować bo opinię publiczną mało obchodzą zgony wśród gangsterskiego półświatka. Kaja wróciła żeby rozpracowywać powiązania Kawki, między innymi po to aby załatwić komendanta. Gajos jej ufał, a jednocześnie się nią posłużył. Traktował ją jako jednego ze swoich informatorów. Kawka nie wiedział na pewno, że Jedynak ją zgwałcił, mógł się tylko domyślać bo na pewno interesował się sprawą śmierci syna, ale w bezpośredniej rozmowie Kaja praktycznie wykrzyczała mu to w twarz 'Nie, nie ma Pan pojęcia co on mi zrobił' - to w zasadzie rozwiało jego wszelkie wątpliwości, jeśli jakieś miał. Kawka daje 'wnuczce' 10 milionów bo nie ma dzieci, a większość ludzi, szczególnie majętnych, chciałoby je mieć...spadkobierców. Nie widzę w tym nic dziwnego. To był człowiek bardzo majętny i na pewno nie była to większa część jego majątku. Co innego zapewnić przyszłość wnuczce, a co innego zostać okradzionym. Wścieka się bo go okradli, na jego terenie, w jego klubie, wścieka go tupet sprawców, a jednocześnie chce swojemu podwładnemu uświadomić, że to nie jest 'tylko pół miliona' żeby nie lekceważył takich tematów na przyszłość i że każda złotówka ma być pilnowana. Tu również nie ma nic dziwnego. Większość ludzi bogatych dba o swoje pieniądze, nikogo nie cieszy bezsensowna strata. Ruskiemu nie chciał oddać pieniędzy bo nie on je ukradł i dokładnie mu to wyjaśnił. Myślę też, że gdyby mu pieniądze oddał byłoby to niejako przyznanie się do winy i jednocześnie wyjście na miękkiego wafla i zachęta do przyszłych machlojek pod jego adresem. Ktoś taki nie może okazywać słabości. Diler z tego co pamiętam przynosił kasę do knajpy(lądowała w sejfie), a nie do banku. Chyba, że chodzi ci o tego ćpuna co przyszedł do banku wpłacić pieniądze, ale to słup a nie diler i no cóż, wierz lub nie, ale tak się też robi. Nie wiem, czy pomocnicy Kawki to matoły, po prostu ludzie wykonujący jego polecenia i na tyle inteligentni żeby znać się na swojej robocie. Stramowski jest tam głównie od czarnej roboty, myśleć za dużo nie musi. Nogaj z kolei miał przejąć lokal od Maleńczuka żeby zaczął on przynosić zyski, a nie straty. To też był powód usunięcia Maleńczuka ze stanowiska. Kawka nie lubił tracić pieniędzy, a Nogaj znał się na robocie w przeciwieństwie do Maleńczuka. Ten manewr z uwolnieniem podejrzanego też akurat uważam za dość naciągany, ale cholera wie jakie Nowicki miał możliwości no i był już mocno zdesperowany i to była jego jedyna szansa na dorwanie Kawki. Był już emerytem, więc mógł sobie pozwolić na wywalenie z 'branży' w ramach konsekwencji.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię