a zapewne chciałoby być. Pomimo szczerych chęci, nie ten klimat, chociaż muzyka trzyma poziom(tyle, że blues lepszy niż soul). Co do Maca(szkoda go-dobry komik był) i Jacksona to chyba już trochę za starzy są na te żarty "poniżej pasa". Jest kilka zabawnych scen, więc ten film to nie jest kompletna strata czasu.
Samuel L. Jackson kompletnie nie pasuje do roli jakiegoś gejowskiego muzyka ale kreacja postaci piosenkarza pozwoliła mu się spełnić w tej roli stuprocentowo. Muzyka w tym filmie też nie jest wysokich lotów (wręcz odwrotnie), a Jackson i Bernie Mac nie potrafią po prostu śpiewać i każdy kto to obejrzy ten film o tym...
więcejO muzyce a raczej o muzykach. Można mu zarzucić jedynie amerykańszczyznę, ale w tym
przypadku nie jest to zarzut, bo film osadzony jest w tamtych realiach i porusza się w tamtym
kręgu kulturowym z którego wyrósł soul (mimo że trochę temat został wyidealizowany).
Warto obejrzeć napisy końcowe żeby dowiedzieć się że...