Obejrzałam. Najlepszy film Marvela ever.

Najlepszy film Marvela. To była pełna immersja. Doskonała kreska, a do tego nie jest to kolejna marna próba ożywiania komiksu - nie, tutaj po prostu został on ożywiony. Świadomość formy, a raczej jej (swojej) hybrydalności wespół z autotematycznymi odniesieniami i humorem z tym łączącym się... To coś niesamowitego. Animacja, cóż, może więcej. Wow.

Zdecydowanie, twórcom wyszedł najlepszy Spidey ever. To znaczy: Spideye.

I nie bądźcie lamy, nie wychodźcie przed końcem napisów. Nie pożałujecie!

76

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię