wprawdzie film niezły, to zaobserwowałem wiele potknięć..
I do tego kiepska gra aktoów
no nie był to najlepszy film ale warty obejżenia. Co do gry aktorów to trudno jest sie na tyle wczuć w role żeby zagrać te postaci naturalnie. podobała mi się Małgorzata Foremniak w roli takiej wredoty. Pokazała sie z innej strony. I ten krzyk nad synem. To było niesamowite!!! obejrzałam tą scenę zatkało mnie przewinęłam i obejrzałam drugi raz i znowu mnie zatkało i tak w tym szoku obejrzałam do końca:-)) nigdy nie słyszałam żeby ktoś się tak darł...
co do Foremniak się zgodzę - ale dlatego, że stworzyła jedyną kreację w tym filmie, którą warto obejrzeć a nawet pochwalić.
Żebrowskiego i Olbrychskiego pozostawie bez komenatrza - według mnie to dobrzy aktorzy, najwidoczniej obydwaj na czas zdjęć mieli zapaść twóczą :).
A cały film to kpina i beznadzieja! Efekty specjalne rodem z lat 70 -tych, a mimo to tak nachalnie wciskane do filmu, że budzą jedynie śmiech! Podpalanie tratwy wywołało głośny rechot całej sali, co ciekawie kolidowało z poważnymi twarzami aktorów.... :)
No i jeszcze uważam, że należy nałożyć karę pieniężną na reżysera za zgwałcenie książki... Nie wiem czy ktoś zauważył, ale ten w tym filmie z powieścią Krasickiego zgadza się tylko tytuł....
Krotko-mozna jak ktos nie ma nic lepszego do roboty.Nie jest to beznadziejny film ale nie ma w nim wiele zachwycajacego.Typowa średniawka.