Hoffman mocno odszedł od książki do czego zresztą miał prawo, jednak zastapienie Niemców wikingami wydaje mi się już zagrywką czysto polityczną a nie artystyczną.
Sam film jak na warunki polskiej kinematografii znośny. Kraszewski co prawda nie pisał wielkich dzieł, dialogi w jego powieściach są trywialne a rozwój akcji banalnie przewidywalny. Jednak w filmie można to było ukryć. Niestety nie udało się.
Jako bajka dla dzieci - polecam!