Nie wiem czy wobec tego byliśmy na tym samym filmie... A może to dlatego, że w kinie były 3 osoby poza mną, a śmiałam się tylko ja, momentami, bo było mi głupio, że siedzimy na komedii, a taka cisza.... Panowie robili dużo hałasu, zwłaszcza ten molestowany był bardzo piskliwy, niemniej do wywołania salw śmiechu wiele jeszcze brakowało. Dla mnie: 4/10. Nie, kompletna strata czasu, jednakże gdy już faktycznie nie ma nic innego do roboty, można obejrzeć. Takie moje zdanie.