Zaczęło się fajnie ale po 10 minutach film przestał mnie bawić. Długie dialogi głównych
bohaterów. Siedzą przy piwie i smęcą. Nie wiem kto był tak genialny i obsadził Charliego
Day w roli Dala. W realnym świecie Jennifer nawet by na niego nie spojrzała. Poza tym drażnił mnie cały film. Głowni bohaterowie robią kariery zawodowe a ich poziom intelektu w
niektórych scenach był niższy od niejednego studenta. Co do Jennifer najbardziej uderzył
mnie jej obwisły biust. Wstyd by mi było taki pokazać ludziom. Ludzie w kinie się śmiali a ja
siedziałem i zastanawiałem się "Co ja tu robię ?? " Żeby nie było lubię komedie. np.
"Narzeczony mimo woli" czy "Druhny" były naprawdę śmieszne. Nasuwa mi się jeden
wniosek, że filmy komediowe gdzie główna role mają faceci są nie dla mnie. Oceniam 1/10
Mam nadzieję, że nikt po przeczytaniu tak "inteligentnie" napisanej opinii nie zrezygnuje z obejrzenia tego filmu.
bardzo dziękuję ! Bardzo liczę się z Twoim zdaniem widząc po czym oceniasz film więc na pewno obejrzę ! ;]
Ciacho do połowy filmu było bardzo dobre, a Szefowie wrogowie są świetni. Najlepsza komedia tego roku:-)
oj tam oj tam. człowiek wyraził tylko swoje zdanie. Jeśli chodzi o Charliego Day'a. Już tłumaczę: to taki słodki nieporadny misiak, ot co. I dlatego może się podobać. Jest po prostu uroczy do podrywu. Mnie film nie porwał. Początek przedstawiający sytuację kolesi super, a potem brak pomysłu na resztę fabuły. Pod sam koniec jeszcze minimalnie coś zaskakuje. I faktycznie ci faceci zachowywali się jak studenciaki.
Nie znam faceta, który przy piwie prowadzi lepsze konwersacje charlie_l
A temat: Zabic swojego szefa....jak najbardziej!
nie rozumiem po co tacy ludzie piszą takie opinie... Dobra komedia a Ty piszesz że dno, a takie zapychacze kinowe typu Druhny (które jedynie reklamują się jako odpowiedź na kac vegas) to wg mnie dopiero dno...