Rewelacja. Lekko śmieszna historia, jakim to szefowie mogą być koszmarem. K. Spacey
mnie nie zaskoczył swoją rolą, ale on doskonale zagrał szefa-hama. C.Farell był najlepszy
psycho ćpun i jeszcze ucharakteryzowany na takiego zgredzika. J. Aniston - nimfomanka, a
to nowość i nasi biedni bohaterowie co oni się nakombinowali aby ten koszmar się
skończył. Zobaczcie sami.
Niesmacznie było, ale i tak jak na amerykańską komedię umiarkowanie. Twórcy całe szczęście zrobili film z niezłym scenariuszem. Dobrze wypadli aktorzy w epizodach. Spacey, zgodzę się z Tobą, dobra rola, szef psychopata, Aniston zaskoczenie, kojarzę ja z jednowymiarowymi rolami, te same miny, te same gesty, a tu proszę taka rola. Farell niezła charakteryzacja a la "Kregloglowi", plus Foxx perełka.