Reszta wypełniona głupawym humorem. Jeśli komuś podobała się amerykańska wersja "Kolacji dla palantów" to możliwe, że "Horrible bosses" też mu przypadnie do gustu.
Ci, którzy mają zamiar to obejrzeć głównie dla Spacey'a, Sutherlanda, Farrella bądź Foxxa, zawiodą się - niewiele się nagrali :)