Poszedł na film który ma w tytule szpieg i jest zdziwiony że nie ma akcji tylko intryga . Normalnie szok
I ma racje , szmira i nuda do tego stopnia ze gosc wyzej zasnął i chrapal. Nawet nie chcialem go budzic bo mi to nie przeszkadzalo w ogladaniu tego gniota.
To prawda, zgadzam się, wyjątkowo nieciekawie wyreżyserowany, a przecież reżyser i czołowa obsada znakomici :-(
O, bo ja jestem raczej poniżej przeciętnie, przynajmniej z wyników, ale mnie się podobał. Fajny był i zrozumiały.
bo to film dla ludzi myślących :) a takich coraz mniej i proszę twój komentarz jest tego dowodem niestety ...
Mnie się podobał, ale jestem myślący. Tak, to w sumie z całą stanowczością mogę stwierdzić - jestem myślący często i o różnych rzeczach zwłaszcza.
a najgorsze, że ludzie którym podobał się film, argumentują tylko tym, że to film dla co najmniej średnio inteligentnych. Ludzie, przecież tam nie było niczego nad czym trzeba byłoby się wysilać z myśleniem. Film jest po prostu nudny. Co było przewidywalne? Chociażby to, że żona okazała się nie tą złą oraz to, aby tym którzy nie potrafią się zorientować kto nabroił - zrobili "kolację" tak samo jak na początku. Z tym, że na końcu pokazali Wam, niedomyślnym kto. :) :)
Nie. Ja jestem poniżej przeciętnie inteligentny i mi się podobał. Inny pan mówił, że to dla ludzi myślących, ale wszyscy są myślący jeżeli nie śpią, albo nie warzywa, to chyba tamten co tak powiedział też był poniżej przeciętnie jak ja, i też mu się podobało. Film podoba się chyba różnie inteligentnym, ale teraz to już sam nie wiem w sumie jak inteligentnym się nie podoba.
Dokładnie, nuda i nic więcej. A tym co się wydaje że ynteligentamy bo oceniło chłam wyżej niż większość pozostaje tylko pokazac srodkowy palec bo z debilami się nie dyskutuje
no tak . proste. jak się idzie na film i myśli , że to marvel to rzeczywiście może nudzić. Film bardzo fajny ale widocznie nie dla każdego
Powiem tak: ocena jest zawyżona. Tu jest przede wszystkim totalny brak napięcia. Sceny, które miały być w zamyśle dramatyczne powodują absolutny brak reakcji jakby się oglądało mecz, w którym drużyna, której się kibicuje, grała o honor. Nie dają radę nawet aktorzy, którzy nie są z pierwszej łapanki, a nie potrafią stworzyć klimatu trzymania zaciśniętych pięści z emocji. Winą może być sposób realizacji w stylu telenoweli, i być może dlatego się podoba gawiedzi wychowanej na tasiemcach ciągnących się latami, bez końca. Sama intryga to szukanie kreta w stylu przesłuchiwania ucznia, ktory ukradł batonik w s,kolnym sklepiku. Dialogi na poziomie tekstów z imprezy studenckiej czyli pseudofilozoficznych wynurzeń po paru drinkach. Generalnie po co się męczyć oglądaniem tego, skoro są lepsze filmy z tego gatunku? Szkoda czasu. I oczu.
100% racji.
Tylko dodam od siebie - moim zdanie ten film nikomu się nie podoba, ale niektórzy muszą pisać że im się podoba bo... kaska płynie za trolling....
To fajne, że przy pojeździe po spodobaczach filmu piszesz "absolutnie" jakbyś się zgadzał z przedmówcą, a następnie przeczysz mówiąc że głupki, z meta nutą intelektualnej wyższości.
Jak widzę moja intelektualna wyższość jest uzasadniona.
Słowo "absolutnie" oznacza zgodę z definicji? :)
Zamień "Absolutnie" na "Całkowicie" lub trochę luzując "Ogromnie" - wychodzi z tego zgoda, potwierdzenie - bo w odniesieniu do przedmówcy, a z samej wypowiedzi wynika, że chodzi o zaprzeczenie.
To nie było "Absolutnie Nie". Tylko "Absolutnie" - "To co piszesz ma się do tego jak postrzegam rzeczywistość w sposób Absolutny" - przedłużona poprawna interpretacja.
Potem jednak piszesz, że się nie ma.
Tyle