Zakonczenie mialo byc takie "wooowowow" jak w wyspie tajemnic, no, ale nie wyszlo :/
Spoiler !!!
Moim zdaniem wyszło super, pierwszy twist - rodzeństwo nie żyje, drugi twist nie było żadnego ojca
Być może tak, ale ja już za dużo filmów z takimi schizofremicznymi zakończeniami obejrzałem, no i dla mnie to nic now3go i fajnego
Hehehe, rozumiem.
Mi się podobało to, że trzeba się samemu domyślić, że nie było ojca który zabił rodzeństwo, tylko to była kolejna (pierwsza, no druga po samym Jacku) osobowość u Jacka.