Tajemnice Los Angeles

L.A. Confidential

1997 2 godz. 18 min.
7,7 65 454
oceny
7,7 10 65454
36 603
chce zobaczyć
8,0 16
ocen krytyków
{"rate":8.0,"count":16}
powrót do forum filmu Tajemnice Los Angeles
  • LeoMessi86 ocenił(a) ten film na: 8

    że dostała statuetkę... Pytam się za co?! Już w "Batmanie" lepiej zagrała xD...

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 8

    LeoMessi86 Za co dostał tego Oscara?
    Może za to, że w 1998 była słaba konkurencja w kategorii aktorka drugoplanowa

  • DonVitoCorleone ocenił(a) ten film na: 10

    ogladales?

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 10

    DonVitoCorleone tak

  • m0bscene ocenił(a) ten film na: 7

    LeoMessi86 Rowniez tego nie pojmuje. Zagrała po porstu dobrze, była seksowna i tyle. PARANOJA. Dała chyba całej akademii ;p

  • LeoMessi86 ocenił(a) ten film na: 8

    m0bscene a Crowe nie był nawet nominowany do Oskara, a zagrał świetnie...

  • LeoMessi86 Zgadzam się, Russel Crowe zasłużył tą rolą nie tylko na nominację, ale także na Oscara :) Żałuję tylko, że Kevin Spacey nie mógł w tym filmie pokazać swego talentu, jego rola była dość okrojona.

    10/10

  • Kurunir ocenił(a) ten film na: 9

    plnddk Spacey z tego co miał do zagrania stworzył wielkie dzieło. Nawet Russelowi kradnie część widowiska.

  • bierdus ocenił(a) ten film na: 8

    Kurunir A mnie w tym filmie bardzo się spodobała rola Guy'a Pearce'a...

  • Kurunir ocenił(a) ten film na: 9

    bierdus Prawdę powiedziawszy, to w tym filmie bardzo wielu aktorów zagrało świetnie i każdy znajdzie coś dla siebie :)

  • snake_plissken84 ocenił(a) ten film na: 7

    bierdus Mnie również najbardziej do gustu przypadła rola Guya, chociaż Crowe i Kevin także świetni.

  • plnddk nie zgadzam sie z toba ,spacey jak zawsze zagral swietnie ,tak jak napisal Kurunir ,wkradl sie nawet nieco na pierwszy plan przez chwile

  • Marcinekk ocenił(a) ten film na: 9

    LeoMessi86 Nie lubię Crowe'a ale w tym filmie po prostu rozwalił resztę obsady

  • LeoMessi86 Russel nie grał. Był sobą.

  • Kaineko ocenił(a) ten film na: 8

    Piramidoglowy hahahaha

  • martusia077 ocenił(a) ten film na: 8

    LeoMessi86 Zgadzam się całkowicie. Nie tylko wygrana mnie dziwi, ale same nominacje do tylu nagród i jeszcze walnęli ją na plakacie jakby faktycznie nie wiadomo jaką rolę w tym filmie miała :/

  • lia_13 ocenił(a) ten film na: 9

    martusia077 Kim Basinger była wtedy niekwestionowaną gwiazdą, podczas gdy Russel Crowe ledwie początkującym aktorem. Dlatego to ona i Kevin Spacey są na głównym planie plakatu. Zgadzam się z przedmówcami, że Crowe zagrał tutaj znakomicie. Był to pierwszy film z nim, który widziałam, a zrobił na mnie niesamowite wrażenie. Rzadko kiedy się zdarza aby jakiś aktor zapadł mi w serce od pierwszej roli, a tutaj tak się właśnie stało. Bravo!

  • LeoMessi86 Miała udawać tylko wizualnie Veronice Lake a tymczasem świetnie ją sportretowała. Grała oszczędnie i bardzo seksownie.

  • LadyBlackCat ocenił(a) ten film na: 9

    jamesdawid W jednym z wywiadów K.B. powiedziała, ze w tamtym czasie nie każda aktorka chciał grać takiego rodzaju postacie, jak Lynn. Nie chodzi tylko o to, że , że Lynn była prostytutką. Wydawało się, że to tylko taka prosta osóbka i że w tej postaci nie ma nic do odkrycia, że aktor nie będzie miał pola do popisu. Lynn nie była przecież przetrzymywana siłą, "pracowała" dla pieniedzy i nie miała z tego powodu dylematów moralnych. Istniało za to niebezpieczeństwo, że aktorka zacznie być utożsamiana z tą rolą i że pojawią się problemy z dalszymi angażami . K. B. wykazała się sporą odwagą, a jej rola okazała sie jednak pewnym przełomem. Pokazała bardzo sugestywnie w postaci Lynn głębię.

  • LadyBlackCat Za co zwyciężyła Basinger? Za swój niesamowity urok i czar. Sposób w jaki wypowiada słowa i uwodzi. Oglądając Basinger w "Tajemnicach Los Angeles" można uwierzyć jej bohaterce. Można uwierzyć, że Kim naprawdę jest luksusową prostytutką. Dodatkowo w jej wydaniu powraca postać klasycznej femme fatale kina noir lat 40-tych. Akademia kocha nawiązania do klasycznych filmów.

  • wawu ocenił(a) ten film na: 8

    La_Pier O, tak. Średnia wieku Akademii wynosi jakieś 80 lat, więc Akademicy raczej sobie nie p.......ą. Natomiast mają sentyment do lat swojej młodości, a ta przypada właśnie na lata 30., stąd Oskar dla Kim, no i dla "Artysty".

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • tammet ocenił(a) ten film na: 8

    LeoMessi86 jakby za takie rolki dawac oskary, to kazdy sredniej klasy aktor mialby ich po 10, smiech na sali

  • Sqrchybyk ocenił(a) ten film na: 9

    LeoMessi86 Rola i moim zdaniem nie na Oscara (i Złotego Globa), ale nie powinni wypowiadać się ci, którzy żadnego filmu z Veronicą Lake nie widzieli.

  • przemyslav07 ocenił(a) ten film na: 7

    LeoMessi86 Zgadzam się, ale mnie pozytywnie zaskoczył Guy Pearce, którego zawsze miałem za średniaka, a tu zagrał co najmniej dobrze. Spacey to już klasa sama w sobie, On nie ma słabych ról

  • bierdus ocenił(a) ten film na: 8

    przemyslav07 Mnie również powalił Guy Pearce, podobnie podobał mi się w "Memento" i w sumie nie wiem, czy czymś więcej...

  • LeoMessi86 Bo była ładną ozdobą do filmu.

  • Milawa ocenił(a) ten film na: 8

    LeoMessi86 Rola Besinger była "nijaka" - nie wiem czy nawet można ją określić drugoplanową, raczej epizodyczną. Widocznie wystarczy powiedzieć dwa zdania na krzyż i to wystarczy by inni poznali się na tym, iż to "brawurowa kreacja". Nie rozumiem do dziś za co ten Oskar :/

  • feuerbach ocenił(a) ten film na: 5

    LeoMessi86 Faktycznie, Oscar dla Basinger to zagadka. Tym bardziej, że spośród całego znakomitego zespołu aktorów, tylko ona dostała nominacje. A przecież Pearce za pierwszy plan lekko powinien zgarnąć nominację, podobnie jak za drugoplanową Spacey czy nawet Crowe (chyba życiówka). Inna (nomen omen) tajemnica, to jakim cudem ten wybitny film przegrał Oscara z "Titanikiem"? Welcome to Hollywood...

  • unnamed_gunman ocenił(a) ten film na: 7

    feuerbach Hmm, nie powiedziałbym, że to film wybitny, ale od Titanica lepszy - bez dwóch zdań. Ma swój unikalny retro klimat, a aktorzy dają z siebie niemalże wszystko. Mam wrażenie, że minimum raz na dekadę krytycy oraz członkowie akademii popadają w skandaliczny rodzaj rutyny i oceniają film przez pryzmat emocji dodatkowo przytłoczeni ogromnymi budżetami oraz efektami superprodukcji (Titanic), a nie poprzez tego jakie wartości artystyczne niosą te dzieła obok (L.A. Confidential). Powiedzmy to sobie szczerze i uczciwie, obsypanie filmu Camerona taką liczbą oscarów to jakieś totalne nieporozumienie. Mimo że osobiście nie sugeruję się nimi, to jednak dla mnie te nagrody są mało wartościowe, zwłaszcza, że czasami dostają je filmy/osoby, które nie powinny ich nawet powąchać. Nie warto ich zatem traktować jako bezdyskusyjne prawdy objawione nie podlegające żadnej krytyce. Titanic - przesłodzona, sztampowa historyjka miłosna żywcem wzięta z harlequina, a w tle niewyobrażalna na tamte czasy katastrofa, która działa na wyobraźnię nawet po 100 latach. Ekranizacja powinna być bardziej ambitna, a tak wrażenie robią tylko zdobienia pokładów, które zostały przygotowane na potrzeby filmu, a i tak nie oddają one całkowitego przepychu oraz luksusu tego legendarnego liniowca. L.A. Confidential jest filmem bardziej godnym polecenia, nie tylko ze względu na wspaniałą grę aktorów, ale także z uwagi na to w jaki sposób opowiedziana jest ta historia. Z pewnością jedno z tych dzieł ponadczasowych, które trzeba zobaczyć.

  • Mila1505 ocenił(a) ten film na: 8

    feuerbach Tajemnice Los Angeles są zupełnie innym gatunkiem niż Titanic,który słusznie otrzymał Oscara w 1998roku. TLA jest filmem bardzo dobrym ale moim zdaniem Titanic,poprzez naturalistyczne,przejmujące ukazanie tragedii liniowca z prawdziwie wzruszającą ludzką uczuciową historią ,"rozłożył" pozostałe ówczesne produkcje. 11 Oscarów było jak najbardziej godną wygraną. Szkoda tylko, że nie nagrodzono aktorów, choć doceniam kreację Kim Basinger w omawianym tu filmie.

  • xenomorf ocenił(a) ten film na: 9

    LeoMessi86 Może Oscar to ciut za dużo za tą rolę. Generalnie nie przepadam za Kim B. Jednak w tym filmie zagrała świetnie. Szczególnie w scenie gdy Bud wywala sz.p. radnego na ulicę w skarpetkach. Obejrzycie tą scenę jeszcze raz zwracając uwagę na mimikę, a nie na jej boskie ciało :-) . Jeden z moich ulubionych filmów, do którego dość często wracam.

  • Kadente ocenił(a) ten film na: 10

    LeoMessi86 Porównaj sobie z nagrodami dla Halle Berry za "Czekając na wyrok" i wszystko jasne... wyróżnienie za pieprzenie, ze się wyrażę

  • Kadente oscar za podwojny hit od russela hy hy

  • Kadente ocenił(a) ten film na: 10

    Hasziszijjin Hmmm... stwierdzam, że nie kumam?

  • Bruce_Lee ocenił(a) ten film na: 10

    LeoMessi86 Ten Oscar był za to, że grała sobowtórkę Veroniki Lake, aktorki która urokiem powalała w latach 40-tych (nawet dziś to robi), jej twarz i fryzura to symbol tych czasów podobnie jak Humphrey Bogart i jego kapelusz. Kim zagrała osobę z pozoru pewną siebie, jednak głęboko zakompleksioną z powodu tego, co robi a także tego, że żyje w cieniu gwiazdy (w 1953 trochę podupadłej ale nadal będącej symbolem seksu). Jest również scena nawiązująca do prawdziwej aktorki (wyświetlanie filmu 'This gun for hire' i scena z Alanem Laddem). Kto zna temat noir i tą osobę ten będzie zachwycony rolą Kim Basinger, a w 1997 ludzie, zwłaszcza Hollywood i Akademia, dobrze pamiętały filmy z Lake.

  • LeoMessi86 to ze twoja stara ma taka sciezke kariery nie znaczy ze wszyscy tak robia

  • sztohas ocenił(a) ten film na: 7

    LeoMessi86 tez sie dziwie, ze dostala Oskara... jej rola byla zwykla , a nawet przecietna.

  • maciekb80 ocenił(a) ten film na: 8

    LeoMessi86 A czy to jej wina że dostała? Dali jej to wzieła, też bym wziął. Tilda Swinton, Sean Conery , Tommy. L .J, Rese Whiterspoon itd. (Można by mnożyć przykłady) też dostali z d.py. Ale sami se nie dali to co ich będę obwiniał

  • Mila1505 ocenił(a) ten film na: 8

    maciekb80 Dobrze powiedziane ;-) Trafiony komentarz :-)

  • maciekb80 ocenił(a) ten film na: 8

    Mila1505 Yea...!!! ;)

  • jos_fw ocenił(a) ten film na: 9

    LeoMessi86 Bzdury, zagrała znakomicie. Najlepsza jej rola w karierze, bez żadnych wątpliwości.