Ostatnia scena - Elio siedzący przy kominku i słuchający 'Visions of Gideon'...

zmiażdżyła mi serce. Rozpadło się w milion kawałków. O tym filmie nie zapomnę długo, cały czas siedzi mi z tyłu głowy.

466

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: