9/10 - oceny na fw są znacząco zaniżone, ale nie można od takiej społeczności wiele wymagać

To mnie zastanawia właśnie, że tyle osób daje kaszanom Marvelowym takim jak Endgame 9, czy 10, gdzie największą atrakcją filmu jest gruby i nieśmieszny Thor, wchodzi na FW tutaj i daje ekstremalnie zaniżone oceny (bo na 1,2 nie ważne jaki kto miałby gust, ten film zdecydowanie nie zasługuje)

Więc nie sugerujcie się ocenami i średnią oceną tylko pójdźcie sami i sprawdźcie (to moja metoda od jakiegoś czasu, gdyż nie mam najmniejszego zaufania do ludzi tutaj recenzujących)

A teraz konkretnie o filmie: bardzo dużo akcji (może 15 minut łącznie bez), całkiem ciekawa fabuła (tak trochę oklepana, ale był powiew świeżości tj. "augmented/enhanced", nic więcej nie mówię :) ) , dobre CGI (co do czego nie miałem wątpliwości po budżecie 200 mln $), Schwarzenneger (facet ma już ponad 70 lat i to, że nadal gra jest bardzo miłe, bo de facto to na jego charakterze zbudowano Terminatora i w każdej częsci do tej pory był, o ile się nie mylę), bardzo ciekawy przeciwnik.

Muzyka myślę, że była tutaj najsłabszym ogniwem, natomiast w żaden sposób mi to nie przeszkadzało, bo było tak dużo akcji na której musiałem się skupić.

Normalna moja ocena była by mocną 8, ale ze względu na infantylną społeczność FW daję 9 (jak ktoś mocno zaniża, to ja zawsze daję oczko wyżej)

Ps. Jeżeli ktoś się zastanawia czy lepszy od T Salvation, czy Genesys- lepszy.



11
  • Bo to brak szacunku dla fanów Terminatora od Jamsa Camerona i wyłudzanie kasy,żerują c na sentymencie.Jak nieumią zrobić czegoś lepszego to niech nie bawią się w reżyserkę

  • W zasadzie dostałeś Terminatora ze słabą "kaszaniastą" fabułą znaną z Avengers, czyli zlepek tego co było we wszystkich poprzednich terminatorach, mimo że oficjalnie ten film nie uznaje T3, T4 i TGenisys. Tylko, że w przypadku Avengers nikt nie spodziewa się nie wiadomo czego, bo to film o bohaterach z komiksu, gdzie nie ma żadnych praw fizyki a tym bardziej logiki, a spójność fabuły musi zniknąć jak chcesz pokazać różnych bohaterów razem, czyli boskiego Thora ze świata fantasy czy Tony'ego Starka, który ma swoją magię w postaci nanotechnologii. Historia ma być prosta, a widz rozbawiony, bo będzie dużo akcji i zero myślenia. Na to mają iść też dzieci i się cieszyć, że ich zabawka jest w filmie. W przypadku Marvela się sprawdza, a z terminatorem wyszło średnio i to nie pierwszy raz. Średnia na filmwebie jakoś specjalnie nie odbiega od tego co jest na IMDb, box office też wiele mówi, o ocenie tego filmu przez widzów. Nie musisz tutaj wylewać żalów na społeczność FW.

  • Co według Ciebie jest kaszaną dla kogoś innego może być dobre, a co według Ciebie jest dobre może być kaszaną dla kogoś innego, więc generalizacja w tym przypadku jest całkowicie zbędna. Dlaczego, aż tak na siłę chcesz bronić tego gniota i wmawiać ludziom, że to dobra produkcja? Spodobał Ci się? Oceniasz go pozytywnie? Super, własne zdanie to podstawa, ale inni użytkownicy mogą mieć zupełnie odmienne opinie i nie ma co do tego dorabiać jakiejkolwiek ideologii.

    Film nie oferuje nic nowego fabularnie, w znaczący sposób zmienia historię z T2, recyklinguje sceny i pomysły z poprzednich części, zawiera w sobie masę głupot, więc nie ma w tym nic dziwnego, że sporo osób tę produkcję odbiera negatywnie w odniesieniu do całego cyklu.

    Jeśli ktoś nigdy nie widział jakiejkolwiek z poprzednich części, a kręci go bezmyślna rąbanka w stylu "Szybcy i Wściekli" to nie ma żadnych oczekiwań, nie odniesie się do poprzedników, więc ocena u takich osób będzie wyższa, bo podejdą do seansu jak do hamburgerowego akcyjniaka, który przeleci tak bez przesadnej czułości, by jeszcze tego samego wieczora o nim zapomnieć. Ktoś ocenia jakość i poziom filmu poprzez liczbę pościgów i wybuchów? Im więcej tym lepszy? No niby można tak robić, ale po co? Pozdrawiam :)

  • Moim skromnym zdaniem ta seria skończyła się na T Salvation. Był to osatni terminator, który miał coś z klimatu jedynki. Genisys to już był zupełnie inny film komediowy, a w tym wszystko się popierniczyło.. to już jest jakiś zupełnie inny film. A feministyczne hasełka i transhumanizm ostro biją z filmu. W T1 i T2 były zdrowe wartości, jak dziecko, rodzina, a tutaj.. "Ty jesteś przyszłością", gdzie się to kupy nie trzyma, bo za 20-25 lat ta dziewczyna byłaby znacznie starsza niż w scenie pokazanej w przyszłości.. Scenariusz się kupy nie trzyma. I to zabójstwo John'a Connora, żeby nadać sens życiu Sarah ? To jest wszystko jakieś wielkie nieporozumienie..

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię