Czuję się oszukana, wykorzystana :/ Na film czekałam z zapartym tchem. Spodziewałam się przyjemnego thrillerowego sponiewierania. Efekt jest odwrotny.
1) Po pół godzinie od razu rozgryzłam całą fabułę i nie czekałam z zapartym tchem co będzie dalej, bo to było niemal że jasne.
2) Po godzinie oczy robiły mi się coraz cięższe (Kaszpirowski ze swoimi seansami się chowa - ten film usypia o wiele lepiej)
3) Ktoś kto stwierdził, że film wciąga równie mocno jak Ring - niech najpierw wytrzeźwieje, a potem pisze dalej.
4) Generalnie pomysł na film nie był zły. Temat interesujący, morał też - chciwość nie popłaca i o tym każdy wie. Ale po co te "kosmiczne" elementy? Wszystko można było rozegrać bez tych s-f dyrdymałów.
5) Bohaterów filmu przerażała myśl o braku pieniędzy, ale koleś jeździł super furą.
6) Muzyka beznadziejna!!!! Nie wiem dlaczego akcja filmu była nakierowana na lata 70-te. Może ktoś mnie oświeci?
7) Cameron Diaz lepiej niech wraca do fajnych komedii - w tej roli średnio przekonuje.
Generalnie mój wniosek jest taki:
JEŚLI W OKRESIE PRZEDWIELKANOCNYM WAHASZ SIĘ MIĘDZY UMYCIEM OKIEM MARUDNEJ BABCI, A PÓJŚCIU NA FILM - DOBRZE RADZĘ. WYBIERZ PORZĄDKI.
Pozdrawiam :)
Oj wybacz panie Miodek.
A czy poza tym pod kątem stylistycznym i poprawnej polszczyzny mój post nie podpada? ;)
No to całe szczęście bo już zamawiałam na allegro 10 tomowy słownik poprawnej polszczyzny :D
Co sądzisz o filmie?
O tak, zgadzam się niemal całkowicie z założycielką wątku.. Miałam do wyboru film 'The Box' i 'Remember me'. I po 30 minutach filmu żałowałam, że nie wybrałam romansidła z Pattinsonem i Claire z 'Zagubionych'. Dawno gorszego filmu nie widziałam. Właśnie wprowadzenie tych wątków science fiction to jakieś nieporozumienie było, po co to wszystko.. I lata 70-te, również dla mnie niepojęte. Cóż, na filmie byłam, obejrzałam, garstka ludzi w sali kinowej chyba też przysnęła, bo bardzo długo zbierali się z fotelów, kiedy ja już wychodziłam... Ogólnie nieporozumienie. Dziękuję.
Ja dawno nie widziałam tak wiercących się kinomanów :) Strasznie szeleścili, słychać było spożywane przekąski :D
Tydzień wcześniej byłam na "Nostalgii Anioła" i na sali panowała totalna cisza. Szkoda było każdej sceny, każdego momentu, żeby sięgnąć po nachos`a.
A tutaj. Szkoda wydanej kasy i czasu. Trudno.
Zgodnie z zasadą ZZZ - Zobaczyć Zrecenzować Zapomnieć ;)
Również potwierdzam, że obejrzenie tego filmu to totalnie zmarnowany czas...
mam tylko nadzieję, ze nie pokuszą się nakręcić The Box 2 ;)