Po obejrzeniu "The Box" mam mieszane uczucia. Z jednej strony daje on troche do myślenia, ale z drugiej to nie działo się nic ciekawego oprócz tego co było zawarte w zwiastunie.
Uwaga SPOILER!!!
W scenariuszu najwidoczniej jest pewna luka. Norma zostaje zastrzelona na końcu filmu w czasie gdy kolejne małżeństwo naciska przycisk. A gdyby Arthur strzelił do żony mimo, że tamte kolejne małżeństwo nie nacisnęło przycisku? Nie dostaliby pieniędzy a nieznana im osoba i tak by zginęła? Przegapiłem coś?