7,3 41 tys. ocen
7,3 10 1 40686
8,0 89   krytyków
The Brutalist
Recenzja The Brutalist
"The Brutalist" to taki rodzaj filmu, w którym prolog nazywa się "uwerturą". Seans trwa trzy i pół... czytaj więcej
"The Brutalist" Brady'ego Corbeta to jeden z najgłośniejszych kinowych tytułów ostatnich miesięcy, co niektórzy nadali mu już nawet naprędce statusu arcydzieła. Sam Corbet nie jest reżyserem, którego interesuje życie przeciętniaków: pierwszy jego film ("Dzieciństwo wodza") to kameralne studium kształtowania się autorytarnego umysłu, drugi ("Vox lux") to portret gwiazdy pop, która musi skonfrontować się kryzysem popularności oraz swoją przeszłością. Jego trzeci film "Brutalistę", krytycy ochoczo (i do znudzenia) określają jako fresk lub monument (do wyboru), i — jak można się domyślić — także nie jest poświęcony zwykłym szarym ludkom. Wrzucam tu trochę moich poseansowych refleksji. Ostrzegam: będą liczne spoilery, dzielenie włosa na czworo oraz ogólne gorzkie żale. więcej
Najnowszy film Corbeta to monumentalna opowieść o Ameryce. Opowieść o projektowaniu powojennego kraju i o tym, co zostało wmieszane w jego fundamenty już na etapie budowy. The Brutalist można potraktować przede wszystkim jako intrygujące i bogate w znaczenia doświadczenie imigranta, ale również jako medytację nad tożsamością, władzą i przywilejami. Brady Corbet – podjął się stworzenia jednego z najambitniejszych dzieł kinowych tego roku. Reżyser poprzez rozległy scenariusz tworzy miażdżącą krytykę sposobów, w jakie zamożna i uprzywilejowana klasa Ameryki czerpie korzyści, dzięki pracy i kreatywności imigrantów, jednak nigdy nie uznaje ich za równych sobie. więcej
Są filmy, które się ogląda, i są filmy, które się przeżywa. The Brutalist Brady’ego Corbeta jest jednym z tych, które osadzają się głęboko w sercu, zostawiając po sobie ślad na długo po zakończeniu seansu. To nie tylko opowieść o architekturze, ale przede wszystkim o człowieku, który próbuje odbudować swoje życie na ruinach przeszłości. więcej
Brutalizm to nie tylko architektura - to sposób patrzenia na świat. O tym też opowiada film Brady'ego Corbeta, ,,The Brutalist". Film mówi o emigracji Węgra Laszlo Totha (Adrien Brody), który jest wybitnym i wykształconym architektem, straumatyzowanym przez Holokaust. Niestety, skutki II wojny światowej uniemożliwiają mu dalsze życie na Węgrzech i postanawia wyemigrować do Stanów Zjednoczonych, uważanych za raj na Ziemi. Film ten do polskich kin trafił w styczniu 2025 roku i z automatu stał się hitem, wymienianym jako jeden z faworytów do Oscarów. Ale czy zasługuje na to miano? więcej