Thelma, czyli wola

Zawsze doceniam filmy, które są bogate w symbolikę i dzięki temu podatne na dyskusje i interpretacje. Thelma jest jednym z takich filmów. Moce Thelmy to symboliczne kiełkowanie jej wolnej woli - stłamszonej przez wychowanie i surowe nakazy religijne. Rodzice zawsze patrzą, Bóg zawsze patrzy. A jednak Thelma zaczyna wreszcie dojrzewać, stawać się niezależnym bytem i boleśnie zdaje sobie sprawę, że niezależność i wolna wola to również branie na siebie ciężaru odpowiedzialności za złe uczynki, decyzje, itd. Całe szczęście istnieje też druga strona monety - i to od naszej woli zależy czy wybierzemy drogę strachu czy miłości.
Pełna recenzja i omówienie tutaj:
https://www.youtube.com/watch?v=4rziZ8h5dUw

9

    Zgłoś nadużycie

    Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: