Trolle

Trolls

2016 1 godz. 32 min.
6,6 29 465
ocen
6,6 10 29465
4 895
chce zobaczyć
{"rate":6.0,"count":1}
{"type":"film","id":597949,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Trolls-2016-597949/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Trolle
  • horuser ocenił(a) ten film na: 1

    Jeśli macie odruchy wymiotne na widok tęczy, brokatu i wiecznie radosnych, beztroskich istot, wedle których jest tylko jedna droga do szczęścia, to omijajcie „Trolle” szerokim łukiem. Pozornie „Trolle” są animacją jakich wiele. Świetnie wyglądającą od strony wizualnej, niestety z marną warstwą fabularną. Sprawują się dobrze jako pokaz umiejętności grafików, natomiast jako film niestety kuleją. I pewnie przez te spore braki w scenariuszu, reżyserii oraz konstrukcji całości, na wierzch wychodzi dość niepokojące drugie dno tej bajki.
    Oto, według tego, co opowiadają nam „Trolle”, jedyną drogą do szczęścia jest taniec, przytulanie się i wieczny uśmiech na twarzy. Cytując slogan pewnej stacji muzycznej: „nie bawisz się, nie żyjesz”. Filmowe gnomy, zwane Begenami, są złe i nieszczęśliwe, bo są brzydkie i nie balują całe dnie. W dodatku jedynym sposobem by Bergeni mogli osiągnąć szczęście, jest zjedzenie kolorowych trolli. Biedne trolle, które chcą się tylko w życiu cieszyć i bawić, żyją więc w strachu przed atakiem Bergenów.
    Czyli, podsumowując, autorzy filmu starają się nam powiedzieć, że wszystko, co różni się od nas samych, wszystko co jest inne, jest złe i groźne, a jedynym sposobem na osiągnięcie szczęścia jest zabicie i karmienie się szczęściem innych. Obrzydliwe przesłanie!
    W dodatku, opakowane w ciężką do zniesienia, przesłodzoną formę. Jasne, dzieci do lat 8 pewnie będą się fajnie bawić na „Trollach”, bo animacja mieni sie wieloma kolorami (tęczy niestety), jest pełna wartkiej akcji oraz napakowana przebojami popu i R&B z lat 70., 80., i 90. (całkiem nieźle śpiewanymi w polskiej wersji językowej). Są tu zarówno takie hity jak Hello z repertuaru Lionela Richie, Clint Eastwood Gorillaz, True Colors Phila Collinsa czy Total eclipse of the heart Bonnie Tyler (w wersji oryginalnej śpiewają je Anna Kendrick i Justin Timberlake).
    Humor, w dużej mierze slapstikowy, też raczej się dzieciakom spodoba. Natomiast starszy widz raczej z trudem wysiedzi cały seans.
    „Trolle” wizualnie ogląda się trochę jak nieudany film Tima Burtona po LSD. Brakuje tu tylko tęczowych pand, kotków i jednorożca.

    Poza tym jest pstrokato, kiczowato i nadmiernie kolorowo. Nie żebym był jakimś owładniętym jesienną chandrą smutasem, to nie o to chodzi. „Trolle” są w swej wysilonej i nadmiernej afirmacji radości tak nieznośne jak irytujący kolega na imprezie, który co chwila szarpie was za rękaw i namawia do tego, byście się jeszcze lepiej bawili i bardziej uśmiechali. To nie ma nawet nic wspólnego z poglądem na życie. Można być optymistą, ale życie to nie tylko zabawa i nie tylko miłe chwile. Filozofia „keep smiling” to nie tylko hodowanie ignorantów, ale też ludzi, którzy później nie poradzą sobie z otaczajacą ich rzeczywistością. A dołączając do tego jeszcze przesłanie „bójmy się obcych i brzydkich, bo nas zjedzą”, sprawia, że osobiście „Trolli” nie polecę nikomu, a wręcz będę namawiał, by tę animację unikać i nie pokazywać dzieciom.
    Recenzja z splay.pl, ale w pełni się zgadzam. P.L.

  • horuser Gdyby zamiast brzydkich trolli były tęczowe pandy, kotki i jednorożce to pewnie wystawił bym 10/10 :)

    Dla dzieci z przedszkola, zerówki i pierwszych klas podstawówki bardzo dobry. Jest to produkcja dla najmłodszych, dzieci potrzebują prostych przekazów.