Dwie cenne godziny wycięte z mojego życiorysu.

Nigdy nie zrozumiem jak można nakręcić takie gówno. Na główną aktorkę nie mogę patrzeć bez
natychmiastowego odruchu wymiotnego, 'wyszukane' dialogi które przyprawiają mnie o facepalm.
Myślalam, że chociaż dam 2 za znośną japę Mario Casas'a, ale moja krwawiąca dusza i rozerwane
tym gniotem serce mi na to nie pozwala. Boshe, widzisz i nie grzmisz!

72
  • Święta racja. Nie wiem czym jarają się głupie nastolatki. Chociaż w sumie to takim niewiele potrzeba...

  • ciekawe czy ty jesteś taka piękna, że aż tak odrażała Cię główna aktorka

  • Cóż, nie potrzeba używać wulgarnych słów, bo za chwile ktoś zarzuci Ci brak kultury inteligencji itp., ale mam wrażenie, że nie da się inaczej tego skrytykować. Postaram się jednak ułożyć to w sposób taki żeby fani filmu jakoś przełknęli moja krytykę. Po obejrzeniu "tego" nie wiedziałam w sumie co czuje. Wiem tylko, że nie były to pozytywne odczucia.=. Lubię czasem obejrzeć jakąś głupiutką komedie romantyczną bądź coś romantycznego. Ot zwykła ludzka zachcianka czy to potrzeba szarego śmiertelnika. Gdy za poleceniem koleżanki obejrzałam "Trzy metry..." (już sam tytuł powinien mi dać do myślenia) to stwierdziłam, ze nigdy jej tego nie wybaczę. ;P. Dlatego zdecydowanie nie poleciłabym nikomu. Staram się zrozumieć, ze komuś może się to podobać, ale na staraniu się kończy. Pozdrawiam !

    • Dokładnie! Po obejrzeniu filmu ma się ochotę, niczym H., komuś przywalić... Komu? Reżyserowi chyba :D

      A bardziej serio. Dałam tam 4/10 bo w jakimś jednym momencie zrobiło się w miarę. Może zacznijmy od początku:
      - najlepszy podryw "pasztet, brzydula"... serio?
      - najlepsze zawody - podciąganie - kto więcej - tu mi się chciało śmiać,
      - to zalotne machanie od niechcenia H. :'D litości
      - byłam w stanie naprawdę bardzo dużo rzeczy przewidzieć w tym filmie - od początku praktycznie - że nauczycielka przyłapie, zadzwoni, że się chłopaki wbiją na imprezę, że ją wrzuci do basenu, że ... eh nie chce mi się wymieniać,
      - to jest bardzo typowy pomysł na takie filmy, ah reżyserzy wiedzą na co młodzież leci :D... No przecież, że na historię, gdzie dziewczyna zmienia chłopaka na lepsze :)
      - wiele razy zrobiłam dokładnie to samo "facepalm"
      - dziewczyna w gów**, co za pomysł...

      Początek filmu:
      KTO mi powie o co chodzi na początku filmu??? Dokładnie po imprezie. Koleś który jedzie z naszą Babi samochodem najpierw zaprosił ich na imprezę, a później zadzwonił na policję? To bardziej niż dziwne. Na to cała paczka rozwala samochód jego taty??? Jeszcze dziwniejsze. On (miałam wrażenie że niechcący) prawie potrąca jednego z motocyklistów. I na to H. chce go obić? Nieźle to wszystko zamotane.

      Zakończenie:
      Film kończy się tak jakby skończył się im budżet, bo strasznie dziwnie. No pomyślmy na chwilę logicznie: telefon odbiera matka, H. wszystko słyszy i matka się rozłącza, więc H. wie, że Babi nie ma pojęcia, że on dzwonił! Później wyjeżdżają samochodem, widzą się. Ani Babi nie reaguje (durna jak mało kto), choć widzi przecież swoją miłość przed domem. To chyba znaczy, że chce ją odzyskać, że się stara. Ale ona ma do w d... Zaś H. skoro wie, że matka dziewczyny nie pozwoliła im na rozmowę, to czemu dalej nie próbuje jej odbić? Jakoś wcześniej mógł ją "porywać" bez wiedzy jej rodziców. Jakoś Babi na swojej "18" choć była na niego wściekła, to zaczęli się całować, a teraz już mu nie wybaczy, bo ją uderzył? Litości.

      Film jest słaby po prostu, co z tego że historia porusza tyle MŁODYCH serc
      Wiele rzeczy jest tu nieprzemyślanych, kompletnie bez sensu, śmiesznych bo nierealnych

  • wydaje mi sie że aktorka celowa została wybrana nie za ładna , też mi sie osobiście wgl nie podoba ale może tak miało być żeby te brzydsze dziewczyny oglądając film miały nadzieje że jakies" ciacho" je wyrwie :P Swoja droga mi się tam film podobał, bo nie był do kolejny film o cudownej miłości z happy endem , i żyli długo i szczęśliwie ... bo już tym rzygam :)

  • użytkownik usunięty

    Mi się podoba i nie jestem głupią nastolateczką.
    Wyjątki się zdarzają ;)

  • Facet po 30 oglądał film, hmm, może nie mam w profilu ryjka, dzióbka czy jak to się teraz zwie w tzw. "samojebce", i słownik radzę zakupić, a może ktoś z rodziny przeczyta i zrobi prezent który nie "wywoła" krzywdy? Chcesz oceniać film jako dorosła osoba a argumenty na poziomu nastolatki z gimnazjum, słownictwo również...no i Bosha(a nie przypadkiem Bosza?) nie mogło zabraknąć? Tym teraz się zdobywa uznanie? Ale czego tu oczekiwać po namiętnych 10 dla:
    -Lesbian Vampire Killers, czyli noc krwawej żądzy
    -Dom bardzo nawiedzony
    -A Haunted House 2
    Może bardziej forum filmów porno by Ci odpowiadał? Nie wiem, sugeruję.

  • Ten film jest bardziej parodią komedii romantycznej niż samą komedią romantyczną. Sporo śmiechu, ale nie przez błyskotliwe żarty, ale przez nieudolny scenariusz. Widziałam ten film kilka lat temu, nie pamiętałam go za bardzo, ale teraz zapamiętam.
    Ale polecam obejrzeć z kimś, kto też lubi poznęcać się nad paździerzami xD

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: