nic dramatycznego nie było, może psychologiczny, ale..właśnie o co chodziło w tym filmie tym razem nie kupiłem tego i przemęczyłem te dwie godziny w nadziei, że może coś za chwilę mnie porwie, ale niestety.
Nie dotarły do mnie rozterki żony, dziwne wątpliwości drugoplanowej parki i przypuszczenia kto jakby się zachował. Uśmiechnąłem się chwilkę jak facet podbudował sobie ego po "traumatycznych" przeżyciach związanych z zejściem lawiny i spektakularnej ucieczce kiedy pije piwko z kolegą o wyglądzie Gimlego, ale niestety była to chwilowa poprawa nastroju.
Film niestety nie porwał...