Główna aktorka jest tak beznadziejna, że naprawdę nie mam pojęcia, w jaki sposób dostała rolę Noah. Ona przez cały film (poprzedni zresztą też) ma tylko jedną minę! Wygląda, jakby coś jej śmierdziało pod nosem... I do tego te wiecznie rozchylone usta. Dramat!
O ujęciach wiecznie trzęsącej się kamery w obydwu...