Uciec przed śmiercią

Harrison's Flowers

2000 2 godz. 10 min.
7,3 1 367
ocen
7,3 10 1367
1 796
chce zobaczyć
{"type":"film","id":6055,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Harrison%27s+Flowers-2000-6055/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Uciec przed śmiercią
  • murka ocenił(a) ten film na: 3

    farmazony plecione przez Amerykanów, którzy o wojnie w Jugosławii nie mają zielonego pojęcia. naiwna bajeczka dla dzieci z obowiązkowym happy endem. w dodatku, jak zwykle, jednostronne pokazanie tego konfliktu.

  • murka ja nie uważam że był tam jakiś happy end. może i było to zamiarem reżyserki, że znalezienie męża i powrót do sielskiego życia to happy end, a może nie. jak tego jako happy end nie odebrałam..

  • użytkownik usunięty

    murka To jest francuski film mądralo...to że część odbywa się w stanach nic nie znaczy

  • EsotericSoul ocenił(a) ten film na: 9

    murka Dziecko, kłania się umiejętność czytania.
    Po pierwsze, film jest produkcji francuskiej, a nie amerykańskiej.
    Po drugie, może najpierw poczytaj o tej wojnie, a potem stwierdzaj, że film jest bajeczką, co?
    Dobrze, że nie próbujesz krytykować elementów dziennikarskich etc., bo chyba bym się totalnie załamała.

    Naprawdę, dzieciaki z neostradą, to porażka totalna -_-"

    Polecam ci książki o historii, a jak nie lubisz przedmiotu, to reportaże Wojciecha Tochmana.

    I następnym razem nie wyskakuj z tak beznadziejnymi tezami, bo aż wstyd -_-"


    Film - rewelacja.
    Świetne zdjęcia, akcja, stale trzyma w napięciu.
    Happy end? Jak kto woli. Poniekąd happy end - i dobrze.
    Ogólnie - bardzo poruszający obraz wojny, jak i pracy fotoreportera.
    Jak dla mnie - rewelacja, jakich mało, naprawdę.
    Akcja, gra aktorów, zdjęcia, klimat.
    10/10

  • duzehalo ocenił(a) ten film na: 9

    EsotericSoul Dobrze, że jest ten niby-happy end, inaczej film byłby nieznośny, nie do
    strawienia dla tych co bardziej delikatnych.

    Dla mnie też 10/10 bo to jeden z tych filmów o wojnie, które powinno się
    obejrzeć i zrozumieć.

  • Karmath ocenił(a) ten film na: 7

    duzehalo Film zawsze wciska mnie w fotel.
    Happy End! Happy end, taki koniec filmu,
    ale w rzeczywistości kto byłby w stanie zapomnieć takie obrazy z wojny?
    Czy można po całym filmie nazwać to "pozornym happy endem"?

    10/10

  • murka ocenił(a) ten film na: 3

    EsotericSoul EsotericSoul.

    Francuski, amerykański, zachodni w każdym razie.
    O wojnie w Jugosławii nie będziesz mnie uczyć ani Ty, ani tym bardziej Wojciech Tochmann, którego jednostronna dziennikarska papka nie nadaje się do niczego. Ciekawe co Ty oprócz tego czytałeś/łaś.
    Ja czytałam wiele, stąd mam jakiś tam obraz tego jak było.

    To, że ulega się zachodniej propagandzie to już nie mój problem, Polakom nigdy nie otworzą się oczy.

    Niech wam się dalej Bałkany kojarzą ze złymi Serbami, rubaszną muzyką BregoviCZa, i wakacjami "na" Chorwacji.


  • murka Skoro reportaże Tochmana są "jednostronną dziennikarską papką" to może szanowna "ekspertka" pochwali się źródłami z których korzysta. Merytorycznej wartości w twoich komentarzach na próżno szukać za to widać ,ze umiejętność dyskusji w oparciu o argumenty nie jest twoją mocną stroną.

    "Ja czytałam wiele, stąd mam jakiś tam obraz tego jak było."
    Tak to może sobie każdy napisać ale z rozwinięciem tematu jak widać jest już gorzej. Po co zaczynasz taką dyskusję jeśli nie masz nic ciekawego do napisania ?? Krytykując zaś Tochmana w taki a nie inny sposób tylko się ośmieszasz ...

  • Hadrian1988 Dorzucę swoje trzy grosze, pomimo że temat juz jest mocno nieaktualny.
    Każdy kto choć trochę zna historię i przebieg jugokrizy dobrze wie że czystki jako pierwsi rozpoczęli Chorwaci w odpowiedzi na proklamowanie Republiki Serbskiej Krajiny.. Później, po ogłoszeniu niepodległej Chorwacji wkroczyły wojska jugosłowiańskie ( jeszcze NIE serbskie) w celu zachowania integralności terytorialnej kraju. Dopiero wtedy Serbowie z Krajiny pod dowództwem Hadzića i "tygrysy" Arkana wspierane przez JNA wyparły Chorwatów z Vukovaru, dopuszczając się tym samym "czystek".
    Co do źródeł - pisane dla Wyborczej teksty Warszawskiego i Tochmanna dotyczące tamtych jak i późniejszych wydarzeń wpisały się w popularny wówczas nurt czarno białego przedstawienia konfliktu. Wynikało to poniekąd z geopolitycznej sytuacji na świecie. Właśnie rozsypał się Związek Radziecki więc Milosević postrzegany był jako ostatni twardy postkomunistyczny beton stojący na drodze do pełnej demokratyzacji Europy. Przedstawienie go w jako twardego dyktatora przy którym Tudjman i Izetbegowić sprawiali wrażenie ofiar bezwzględnego totalitaryzmu miało przyśpieszyć odpowiedź świata na odradzający się wielkoserbski nacjonalizm. W rzeczywistości nacjonalistyczne podziały szalały już dużo wcześniej ale w przeciwieństwie do Milosevicia który za wszelką cenę dążył do zachowania jedności Jugosławii, Tudjman a przede wszystkim Izetbegović swoje partie rozegrali w bardzo sprytny sposób szybko angażując w konflikt międzynarodową opinię publiczną. Świetnie ten mechanizm przedstawił Robert Kaplan w "bałkańskich upiorach" (wbrew temu co napisała pani Miłada Jędrysik na łamach Wyborczej, jest to bardzo dobra książka świetnie przedstawiająca okrutną mentalność mieszkańców regionu).

  • murka Równiez się "rozczarowałam" tym filmem. Nie wiem, czy jest jakas dobra zachodnia produkcja o wojnie w ex-yu. Mysle, że jako tako broni się Savior.(ale to chyba tylko dlatego, ze został zrealizowany tak naprawdę przez Serba). I chyba oni sami wiedzą jak było (choc często tez przedstawiają konflikt "jednostronnie") i tak naprawde najciekawsze filmy o wojnie sa te, które są realizowane przez nich samych. A jest ich całkiem sporo, a wlasciwie wiekszosc produkcji ma podłoze wojenne- i niewazne czy to komedia, melodramat, czy stricte wojenny.
    Dla mnie ten konflikt jest NIE DO OGARNIECIA. na "Yu" jestem wzglednie często (pare razy do roku), znam nieco ichniejszy język, rozmawiałam chyba ze wszystkimi ofiarami tego konfliktu - ze zgwałcona młoda Bosniaczką, radykalnym Serbem, będącym w służbach paramilitarnych, Chorwatem i jego najblizszym przyjacielem z Belgradu- Serbem. Wszyscy przedstawiali wojne na swój sposób. TO ŻYJE w nich. co ie dziwne. I jak człowiek nasłucha sie tych historii, to takie dzieła jak "Kwiaty Harrissona" jest ot zwykłą bajeczką.
    Niemniej jednak plus, za probe podjęcia tematu - a sprawa jest "ambitna"

  • murka Mam podobne odczucia do @sowanna i @murka . Jak zwykle film o wojnie na Bałkanach przedstawia konflikt z punktu widzenia jednej strony. Smutne. Źli, groźni Serbowie kontra biedni, skrzywdzeni Bośniacy... A Tochman? Tochman zawsze idzie na łatwiznę.

  • użytkownik usunięty

    look_away Gdzie ty tam Bośniaków widziałeś? To film o wojnie chorwacko-serbskiej. Bośni jeszcze wtedy nie było!

  • There, there. Oddychaj

  • użytkownik usunięty

    Szkoda, że Amerykanie nie nakręcą jakiegoś obrazu o tym co Utasze z Chorwacji robili z Serbami podczas II wojny...gdyby świat o tym usłyszał, żadne obozy niemieckie, żadne czystki w Rwadzie nie robiłyby już żadnego wrażenia...

  • użytkownik usunięty

    Przypuszczam, że gdyby ktoś nakręcił film o Jesenovacu, to żadna cenzura by tego nie puściła, a połowa ludzi w kinie by mdlała. "Cannibal Holocaust" przy tym to byłaby dobranocka. Tam się wyrabiały takie rzeczy, że nie dałoby się tego oglądać.

    Ale genralnie jakiś film o NDH (bez przesadnego pokazywania zbrodni) mógłby powstać, nawet w Serbii.

  • użytkownik usunięty

    A poza tym Watykan nie pozwoli pokazać całej prawdy na temat państwa Ustaszy.

  • murka Przydałyby się jakiekolwiek argumenty. Mam wrażenie, że widziałaś inny film niż ja.
    1. happy end nie jest żadną wadą - czy tylko filmy ze "złym" zakończeniem są dobre?
    2. film nie jest w gruncie rzeczy o konflikcie na terenie byłej Jugosławii, opowiada raczej o zawodzie fotografa/korespondenta wojennego i na tym się koncentruje, wojna jest jedynie tłem
    3. tym bardziej film nie ukazuje konfliktu jednostronnie (nie wiem, skąd ten pomysł). pokazuje tylko jeden, konkretny fragment wojny, akurat ten, który widzą bohaterowie (czyli czystki etniczne). nie mam pojęcia, jak twoim zdaniem mógłby poszerzyć perspektywę. film nie musi być sagą, może ujmować sprawę fragmentarycznie, zwłaszcza że jest to, jak wspomniałem, tylko tło obrazu. czy mija się z faktami? nie. czy ma obowiązek pokazywać obie strony? nie, bo jakim cudem, skoro bohaterowie widzą tylko jedną z nich, tak jak widziałabyś ją ty na ich miejscu.

    niezależnie od powyższego ocena poniżej 5/10 świadczy o braku obiektywizmu - za same zdjęcia, montaż, reżyserię, scenografię i rzetelne aktorstwo należy się co najmniej piątka.

  • użytkownik usunięty

    murka Zgadzam się z Tobą...ja oceniłam ten film na 9, obejrzałam go po raz pierwszy jakieś 7 lat temu i od tego momentu zaczełam się interesować wojną w Jugosławi...gdybym po ty co teraz wiem (a wiem sporo) obejrzałabym ten film dałabym 1. Za to, że po raz kolejny głupi Amerykanie nakręcili przerażający film o ZŁYCH NIEDOBRYCH SERBACH! bleh

  • użytkownik usunięty

    Ja z kolei interesuję się teamtyką wojen jugosłowiańskich od dobrych kilku lat, a film obejrzałem (3 razy) dopiero niedawno - i dałem 10! Miałem odjąć punkt za zbyt długi wstęp, ale sobie darowałem.

    Co do twoich zarzutów:
    1. To nie Amerykanie, a Francuzi go nakręcili (chociaż Amerykanie współpracowali).

    2. Film jest o złych Serbach, bo niby o czym ma być? To był pierwszy etap wojny chorwacko-serbskiej (właściwie jeszcze jugosłowiańskiej), kiedy najeźdźcą i agresorem była strona serbska! I nic dzienego, że bohaterka jadąc z Grazu napotykała stale ślady zbrodni serbskich, bo Chorwaci w tym okresie byli w głębokiej defensywie, okopani w okolicach Vukovaru (mamy nawet scenę ewakuacji wojsk z Vinkovci), więc wojsko chorwackie spotyka tylko 2 razy - i to na krótko! W październiku Chorwaci dostawali od Serbów ostro po dupie i nie mieli czasu na zbrodnie wojenne. "Burza" była 4 lata później.

    3. Serbskie zbrodnie i tak zostały trochę umniejszone, bo nie pokazano masakry szpitala i zbrodni w Ovcara (a szkoda, bo można było wątek pociągnąć, skoro i tak w szpitalu się kończył).

    4. Jako najgorszych zbrodniarzy wojennych pokazano "Tygrysy" Raznatovica (nazwani "totalnymi poj*bami"), co w pełni odpowiada prawdzie historycznej.

    Reasumując - film pokazuje tylko kawałek wojny, w któym zbrodnie popełniali w 90% Serbowie. Wiadomo, że takich zbrodni dopuszczały się wszystkie strony konfliktów, ale wtedy trzeba by ten film na kilka lat przeciągnąć.

  • użytkownik usunięty

    I to jest merytoryczna wypowiedź! Brawo :) Rzadko się to zdarza na Filmweb. Film uważam za świetny chociaż niektóre sceny są trochę źle zmontowane.

  • Jeżeli faktycznie interesujesz się jugokrizą to powinieneś wiedzieć że pierwsze czystki prowadzone na Serbach były odpowiedzią na proklamowanie Republiki Srebskiej Krajiny w 1991 roku.
    Z tego co pamiętam to w filmie w ogóle nie było o tym mowy.

  • użytkownik usunięty

    Elmo_Is_Dead A niby dlaczego miała by być o tym mowa w tym filmie?

    Pierwsze prowokacje na terenach Slavonii (na których dzieje się akcja filmu), podobnie jak w całej RSK, miały miejsce po 1 kwietnia, a wrejonie Vikovaru (głównie Borovo) największe ich nasilenie przypadło od połowy kwietnia do połowy czerwca. W sierpniu prowokacje się skończyły, bo zaczęła się regularna wojna.

    Natomiast akcja filmu (część chorwacka) zaczyna się w połowie listopada (tuż przed ostatecznym atakiem JNA na Vukovar).

    Więc nie rozumiem twojego wpisu.

  • użytkownik usunięty

    Elmo_Is_Dead A niby dlaczego miałaby być o tym mowa w tym filmie?

    Pierwsze prowokacje na terenach Slavonii (na których dzieje się akcja filmu), podobnie jak w całej RSK, miały miejsce po 1 kwietnia, a w rejonie Vukovaru (głównie Borovo) największe ich nasilenie przypadło od połowy kwietnia do połowy czerwca. I nieprawda, że w tamtych rejonach rozpoczęli je Chorwaci - to tylko twoje gdzieś zasłyszane zdanie, które na siłę próbujesz tutaj forsować. W sierpniu prowokacje się skończyły, bo zaczęła się regularna wojna.

    Natomiast akcja filmu (część chorwacka) zaczyna się w połowie listopada (tuż przed ostatecznym atakiem JNA na Vukovar).

    Więc nie rozumiem twojego wpisu.

    P.S. To jest polskie forum, obowiązuje tu język polski. W polskich słownikach nie ma słowa "jugokriza", którym próbujesz tu zabłysnąć.

  • niczym nie próbuję tu zabłysnąć. "jugokriza" jest potocznym określeniem powszechnie używanym w odniesieniu do kryzysu jugosłowiańskiego, spotkać je można w pracach Zachariasa, Waldenberga, w reportażach Bilskiego artykułach Hoolbreke'a czy raportach Mazowieckiego. Określenie to pojawiało się się zresztą bardzo często w doniesieniach prasowych dotyczących sytuacji w b. Jugosławii. Nie rozumiem więc co cie razi. To tak jakbyś się boczył o to że ktoś mówi Shoah zamiast Holocaust.
    A moje "gdzieś zasłyszane zdanie" opieram min. na pracach Sabriny P. Ramet, Mieczysława Tanty czy na wspomnianych już raportach Tadeusza Mazowieckiego, więc zamiast polemizować zaproszę do lektury. Polecam tez znakomite wywiady Bilskiego z Milanem Babiciem i Fikretem Abdiciem..
    Co do filmu, przyznam się szczerze że może się trochę zagalopowałem bo widziałem go dosyć dawno ale faktem jest że akcja dotyczy wydarzeń ze Slavonii gdzie to głównie Serbowie dopuszczali się zbrodni na cywilach.
    A tak w ogóle to warto zauważyć że Ante Gotovina, dowodzący akcją "Oluja" niecałe pół roku temu został uwolniony od wszystkich zrzutów. To tak jakby ktoś powątpiewał w europejski protektorat nad Chorwacją. Zresztą to samo się tyczy Bośni I Hercegowiny..
    Pozdrawiam.
    Pozdrawiam.

  • Aha, chciałbym się jeszcze odnieść do twojego zdania "Chorwaci dostawali od Serbów ostro po dupie i nie mieli czasu na zbrodnie wojenne". Nie wiem czy wiesz o tym ale wycofujące się wojska stosowały "taktykę spalonej ziemi" oraz masowo zaminowywały za sobą teren. Drogi, łąki, pola, lasy a przede wszystkim opuszczone domy i gospodarstwa. Miało to na celu wyeliminowanie ewentualnych przesiedleńców (tutaj Serbskich, chociaż tę metodę stosowały wszystkie trzy strony konfliktu). Skutki tych działań widać do dzisiaj.

  • użytkownik usunięty

    Co do Trybunału Haskiego (który notabene już za rok ma zakończyć działalność), to zgadzam się z tobą w zupełności - w jego obiektywizm już chyba nikt w miarę ogarnięty nie wierzy. Kogo mieli skazać, skazali, kogo mieli wypuścić, wypuścili - resztę przekazuja sądom krajowym. Teraz dopiero zaczną się szopki. Tylko patrzeć, jak Serbowie będą Krkica z polskiego więzienia wyciągać! Idę o zakład, że Mladica również nie uda się Hadze skazać, a w Belgradzie to wiadomo....

  • nie do końca tak to wygląda. Za rok oficjalnie wygasa mandat EUROFOR Althea ale ze względu na rosnące separatystyczne nastroje w Republice Serbskiej Valentin Inzko, który trzyma właściwą władzę nad Bośnią i Hercegowiną, prawdopodobnie będzie wnioskował o przedłużenie misji (pomimo iż Milorad Dodik otwarcie deklaruje że rozdział jest możliwy ale tylko i wyłącznie na drodze pokojowej). Mandat ICTY (International Criminal Tribunal for the former Yugoslavia a nie trybunał haski - coś takiego nie istnieje) ze względu na toczące się sprawy (obecnie 14) oraz sytuację polityczną w Serbii (dojście do władzy Tomislava Nikolicia) zostanie najprawdopodobniej przedłużony dożywotnio (tj. do zamknięcia ostatniej sprawy). Decyzja o przeniesieniu Radislava Krsticia nie została jeszcze podjęta i wątpliwe że Belgrad będzie się go starał sprowadzić do Serbii (nie mamy z nimi podpisanej umowy ekstradycyjnej). Jeżeli dojdzie do przeniesienia na teren Polski to zostanie mu 10 lat odsiadki.
    Bardzo mało prawdopodobne jest żeby uniewinniono również Mladicia, Karadzicia i Hadzicia.
    Pozostali ( 6 Chorwatów i 5 Serbów) najprawdopodobniej zostaną uwolnieni od postawionych zarzutów lub dostaną niskie wyroki.
    "Trybunał Haski" - w Hadze swoją siedzibę ma przede wszystkim utworzony w 1945 roku ICJ (International Court of Justice - Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości) oprócz niego działa jeszcze wspomniany ICTY, ICTR (International Criminal Tribunal of Rwanda) oraz ICC (Internatinal Criminal Court - Międzynarodowy Trybunał Karny - trybunał stały rozpatrujący czyny popełnione po 1lipca 2002). Z tej czwórki tylko ICTY oraz ICTR mają ograniczony czasowo mandat ale ze względu na niestabilną sytuację polityczną w krajach z których pochodzą sądzone strony jest on stale przedłużany.
    Kilka ciekawych linków:
    http://www.icty.org/
    http://www.haguejusticeportal.net/
    http://www.bosnia.org.uk/about/default.cfm - można tu znaleźć sporo ciekawych publikacji, artykułów i książek
    http://www.oslobodjenje.ba - oficjalna strona legendarnego sarajewskiego dziennika, niestety tylko po serbsko - chorwacku.
    Jak jakieś pytania w kwestii literatury czy prasy to chętnie służę pomocą.

  • murka A co ty wiesz o wojnie? Każda wojna jest zła a ta w Jugosławii to przeszła wszelkie oczekiwania. Koniec 20 wieku a cywilizowane kraje zrobiły sobie ucztę z rzezi jak by mieszkali w Ruandzie.

  • Krzypur ocenił(a) ten film na: 3

    murka Jedyna rzetelna ocena tego wyrobu filmopodobnego. FW-ebowe ćmoki zabierają niżej głos, ale to jedynie jazgocik. Sumujemy: film jest tendencyjny i zwyczajnie słaby. Bo? Wątek miłosny przesłania wątek wojenny, co daje taką wykładnię: my, Zachód, tak pięknie się kochamy, a wy, Wschód i Południe, tacy mordercy jesteście i przez was giną nasi ojcowie piękni i dzielni. Ha, ha. Swoją drogą, ciekawe, czy kiedykolwiek masy ludzkie przejrzą na oczy, bo widać już wiele faktów, dają się one wysupływać z netu, ale one wolą te fakty prasowe, ludziaszkowie wolą, by im wroga znaleziono i wyjaśniono, dlaczego jest zły. Na pytanie, kto naprawdę stał za wojnami w Jugosławii, mało kto chce odpowiedzieć.