ktoś coś?
...nie wróżę Helenie Oborskiej, doświadczonej już studentce Łódzkiej Szkoły Filmowej wielkiej przyszłości. Zapewne skieruje ona swoją twórczość w stronę treści zamkniętych w ludzkiej podświadomości, metafizyce, itp.
jeśli tak odważnie, dojrzale i przejmująco będzie rozwijać karierę, to spory sukces przed nią. Film przeciętny, ale rola Mary robi największą robotę.
http://www.filmpolski.pl/fp/index.php?film=1247895