Jest to jeden z nielicznych filmów Kurosawy, utrzymanych w lekkim, rozrywkowym nastroju, i myślę, że między innymi w tym tkwi jego siła. Kurosawa postawił na czystą przygodę (opartą na znakomitej intrydze), ubarwiając ją znakomitym humorem, którego źródłem są przede wszystkim perypetie pary cwaniaczków: Tahei i...
Jak zwykle mógłbym wypisywać wady kolejnego dzieła Kurosawy całymi akapitami. Tylko tym razem tego nie zrobię. Naiwności scenariusza i patetyczne przemowy nie wpływają w żaden sposób na jakość "Ukrytej fortecy". Dramaturgia została bowiem utkana w sposób mistrzowski. To wzorowe kino przygodowe, łączące w sobie wszystko...
więcejmianowicie chodzi mi o końcową scenę, w której Tahej i Makahishi otrzymują od księżniczki "upominek". Czy dobrze mi się wydaje, że był to grzebień, który znalazł jeden z tych chciwych wieśniaków wtedy gdy idąc (biegnąc) przez las próbowali złapać księżniczkę, którą wcześniej zobaczyli nad źródłem? Na tym grzebieniu był...
więcejWlasnie skonczylem ogladac! Zaskoczyly elementy komediowe, jest sie z czego w tym filmie posmiac hehe(te dwa poszczyploty :P) takiego kurosawy jeszcze nie znalem. Prawde mowiac spodziewalem sie mniej po tym filmie. Nie mam dzis weny zeby cos wiecej napisac wiec napisze ze zdecydowanie polecam i tyle :).