facet wykańcza po kolei całą ekipę filmową, która kręci horror... a my się zastanawiamy kto to. Do tego klasyczne sceny pościgu - ofiara biegnie ile sił w nogach, wydziera się i potyka o wszystko co jej stanie na drodze, morderca zaś idzie wolnym, spokojnym krokiem, ale i tak jest szybszy... 4/10