to zdecydowanie odradzam, mnie niestety nikt nie ostrzegł, ale mam nadzieję, że wykasuję w pamięci, że w ogóle widziałam kawałek tego czegoś
Właśnie to mnie przyprawia o wielką frustrację i zniesmaczenie gdy widzę jak w jakimś filmie jakiemuś zwierzęciu dzieję się krzywda wiem że nie na prawdę ale jednak bardzo kocham zwierzęta i nie chcę patrzeć jak im się dzieje krzywda nawet jeżeli to jest na niby.
Nie wiem co może być przyjemnego w oglądaniu na ekranie śmierci zwierzęcia wiele jest pięknych filmów i zwierzątkach ale zazwyczaj giną :(.
No ale przecież kot przeżył, więc nad czym rozpaczacie? Na końcu filmu, jest ten kot pokazany, że żyje i ma się świetnie.
Też tak mam. O tyle dobrze, że w tym filmie zwierzę nie ucierpiało. W innych produkcjach zwierzaki nie mają tyle szczęścia...
Pomijając już sam fakt, że kot przeżył i ma się dobrze, to przecież w samej scenie jego teoretycznej egzekucji nie było nic drastycznego. Nikt się nad nim nie znęcał, nie katował, ot - był sobie kot i nagle spadł z dachu. I koniec. To już w bajkach Disneya jest więcej okrucieństwa.